okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 1/2019 >> Espedowe bajty, czyli Iran z siodełka komentowany

nowości

Domowe wyścigi

Pogoda tej wiosny nas nie rozpieszcza, więc jeśli nie lubicie moknąć na rowerowej wyprawie, w oczekiwaniu na piękną aurę można zająć się... »

Butelka wielofunkcyjna

Na jednej z platform służących do zbierania pieniędzy na realizację ciekawych projektów zaprezentowano interesujący projekt butelki.... »

Ciepło i wygodnie

Damska koszulka termiczna marki Bontrager została wykonana z miękkiej, elastycznej i lekkiej tkaniny Profila Thermal. Zamek sięga do połowy... »

Grafen w oponie?

Grafen to rewolucyjny materiał pochodzący z grafitu i wykazujący niesamowite właściwości. Jest to jednoatomowej grubości struktura cząstek... »

E-sakwa?

Ortlieb nie zamierza przegapić e-bike'owego szaleństwa, więc zaprezentował sakwę do rowerów elektrycznych! Na szczęście sakwa nie ma... »

Shimano do gravela

Japoński producent właśnie przygotowuje pierwszą partię osprzętu zupełnie nowej grupy. GRX została opracowana z myślą o rowerach... »

poradniki

Pod napięciem

Szmer elektrycznego silnika przenosi nas w zupełnie inny wymiar rowerowej przygody. Od teraz wszystko jest jakby inne. Podjazdy bardziej płaskie, a... »

Kalejdoskop


Espedowe bajty, czyli Iran z siodełka komentowany

Andrzej Kaleniewicz
 
„Najlepszym narzędziem badawczym służącym do poznawania Iranu jest rower”. Już pierwsze zdanie ze wstępu do książki felietonisty Krytyki Politycznej, rodowitego gdynianina, mieszkańca Gdańska, Tomasza Larczyńskiego, wiele mówi o tym, co znajdziemy w środku. 
Myliłby się jednak ten, kto widziałby w płowowłosym cykliście, doktorze nauk historycznych, analityku ruchu kolejowego, lokalnym działaczu politycznym, ale przede wszystkim chyba erudycie, następcę Roberta „Robba” Maciąga, znanego doskonale nie tylko stałym czytelnikom „Rowertouru”. O ile ten ostatni skupiał się na Irańczykach jako ludziach z zacięciem typowym dla antropologa kulturowego, o tyle Tomasz Larczyński spotkania z mieszkańcami „imperium zła”, jak czasem określają Iran Amerykanie, traktuje jedynie jako pretekst do snucia politycznych perspektyw kraju o niezwykłej historii i fascynującej kulturze oraz nie mniej frapującej duchowości. Autor dosłownie kruszy perskie mury czubkiem espedowego buta, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że ich potęga polega na zupełnie czymś innym niż fizyczna trwałość budulca. 
Osobiście jako filolog obcy, w Tomaszu Larczyńskim podziwiam zacięcie językowe. Autor skromnie wspomina o „nauczeniu się alfabetu perskiego przed samym wyjazdem”. Prawda jest jednak taka, że jest w stanie nie tylko zrozumieć, co miejscowi między sobą o nim mówią, ale także usłyszeć iloczasowy rytm w gazeli, czyli lirycznym utworze perskim niezrównanego Hafiza, recytowanym przez… irańskiego robotnika fabrycznego. I to z pamięci! To zresztą mój ulubiony fragment książki. Sytuacja, porównywana przez autora z utopijną, lewicową wizją pracownika fizycznego, znającego na pamięć wiersze Adama Mickiewicza, na zawsze zapadła mi w pamięć. 

Tomasz Larczyński „Pod skrzydlatym słońcem. Pocztówki z Iranu”, wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej, wyd. I, Warszawa, 2018, ss. 320, cena: 26,73 zł