okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2019 >> Wielkopolska wschodnia – to nie brzmi dobrze?

nowości

Przerzutka bez kabli

Rowerowy świat zatrząsł się w posadach. Wszyscy mówią tylko o jednym: SRAM pokazał system AXS, czyli elektroniczne i bezprzewodowe... »

Opony dla zbyt szybkich!

Schwalbe nie udaje, że rowery elektryczne rozpędzają się tylko do 25 km/godz. Dla tych, których ograniczenia i limity nie interesują i... »

Buty cywilne

Sidi zawsze było znane z produkcji butów przeznaczonych raczej do sportu, niż do rekreacji. Zaawansowane modele szosowe i MTB wciąż... »

poradniki

E-kity bez kitu

Czy się nam to podoba, czy nie, rowery elektryczne zalewają rynek i coraz częściej pojawiają się na szlakach i drogach. Taki jest trend i... »

Wygoda i moc

Buty to często bardzo niedoceniany element ubioru rowerzysty. W odróżnieniu od tych, które nosimy na co dzień, te rowerowe... »

Kalejdoskop >> Roweratura


Wielkopolska wschodnia – to nie brzmi dobrze?

Andrzej Kaleniewicz
 
Cieszy mnie każde nowe, rowerowe wydawnictwo, które mam okazję recenzować na łamach „Rowertouru”. Szczególnie – jako patriotę lokalnego – radują mnie te z regionu, w którym mieszkam, czyli z Wielkopolski. Głównie dlatego, że po wielu latach dominacji tej części Polski w kwestii rozwoju infrastruktury i innych udogodnień (w tym wydawnictw) dla cyklistów nastąpił wyraźny zastój w temacie, a na prowadzenie wyszły inne regiony, jak choćby województwa tzw. ściany wschodniej, oba Pomorza, Małopolska czy Dolny Śląsk. Głównie za sprawą Green Velo, czy tras budowanych w standardzie Euro Velo. 
Jak znam pracowitość i akuratność mieszkańców regionu ze stolicą w Poznaniu, odrobią te zaległości z nawiązką, tymczasem… w moje ręce, niejako przypadkiem, wpadła darmowa mapa o dumnej nazwie „Wielkopolska okiem cyklisty”. Zdumiało mnie to w bardzo pozytywnym sensie, gdyż nie licząc kilku wznowień komercyjnych przewodników dla rowerzystów po okolicach Poznania, ostatnie solidne pozycje kartograficzne, obejmujące teren całego regionu, to atlasy turystyczne Wielkopolski poznańskiej Top Mapy z aktualnością na 2006 rok oraz pilskiego BiK-a z aktualnością na 2009 rok. W dodatku ten ostatni jest nieco zbyt mało dokładny na potrzeby rowerzystów. 
Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wydawcą – skądinąd bardzo udanej mapy – jest pięć stowarzyszeń zlokalizowanych we wschodniej części Wielkopolski. Nie inaczej jest z zasięgiem części kartograficznej i opisowej, która obejmuje – z grubsza licząc – teren od Słupcy na zachodzie do Kłodawy na wschodzie oraz od Skulska na północy do Turku na południu. 
 
„Wielkopolska okiem cyklisty”. Wydawca: stowarzyszenia: „Unia Nadwarciańska”, „Między ludźmi i jeziorami”, „Solidarni w Partnerstwie”, „Solna Dolina”, „Wielkopolska Wschodnia”. Realizacja: Wydawnictwo COMPASS, Kraków, wyd. I, 2018 r. Skala mapy: 1:100 000. Cena: wydawnictwo darmowe, promocyjne.