okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 12/2018 >> Lampa Büchel Evolution S Standlicht

poradniki

Z węża lub butelki

Bidon pełen wody jest tak samo ważny jak zapasowa dętka czy podręczny zestaw narzędzi. Bez częstego nawadniania nie ma mowy o wydajnej i... »

Testy >> Minitest Rowertouru


Lampa Büchel Evolution S Standlicht

 
Lampki w seryjnie składanych rowerach często traktowane są po macoszemu. Dla wielu producentów oświetlenie najwyraźniej nie jest zbyt istotne, gdyż lampki z wysokiej półki znaleźć można tylko w najdroższych rowerach na rynku. Na szczęście wymiana lampki na inną jest prosta, a nawet wysokiej jakości produkt na pewno nie zrujnuje domowego budżetu. Przykładem jest lampka niemieckiej marki Büchel, którą udało mi się przetestować. Lampka została zamknięta w efektownej, aluminiowej obudowie, obrabianej w CNC, z której w tylnej części wystają trzy kable: jeden prowadzi do piasty z dynamem, a dwa pozostałe tworzą obwód dla tylnej lampki. Na szczycie znajduje się mały, ale łatwy w obsłudze także w rękawiczkach włącznik. Odbłyśnik ma wyraźnie odciętą górną część, w której znajduje się odblask. Taki zabieg ma zapobiec oślepianiu jadących z naprzeciwka oraz skierować całość światła pod koła i na boki. Ilość światła rzucanego w dal jest w zupełności wystarczająca do szybkiej jazdy po w miarę równych drogach. Na dziurach i wąskich, krętych ścieżkach nieco brakuje światła w pobliżu przedniego koła. Lampka jest wyposażona w kondensatory, które podtrzymują światło także po zatrzymaniu się. Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość magazynowania energii na dłużej. Jeśli po zatrzymaniu się wyłączymy lampkę, zmagazynowana energia będzie mogła być wykorzystana później!
Cena: około 40 euro
 
 


Zdjęcie: Witold Pisula