okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2018 >> Lampa Büchel Evolution S Standlicht

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Testy >> Minitest Rowertouru


Lampa Büchel Evolution S Standlicht

 
Lampki w seryjnie składanych rowerach często traktowane są po macoszemu. Dla wielu producentów oświetlenie najwyraźniej nie jest zbyt istotne, gdyż lampki z wysokiej półki znaleźć można tylko w najdroższych rowerach na rynku. Na szczęście wymiana lampki na inną jest prosta, a nawet wysokiej jakości produkt na pewno nie zrujnuje domowego budżetu. Przykładem jest lampka niemieckiej marki Büchel, którą udało mi się przetestować. Lampka została zamknięta w efektownej, aluminiowej obudowie, obrabianej w CNC, z której w tylnej części wystają trzy kable: jeden prowadzi do piasty z dynamem, a dwa pozostałe tworzą obwód dla tylnej lampki. Na szczycie znajduje się mały, ale łatwy w obsłudze także w rękawiczkach włącznik. Odbłyśnik ma wyraźnie odciętą górną część, w której znajduje się odblask. Taki zabieg ma zapobiec oślepianiu jadących z naprzeciwka oraz skierować całość światła pod koła i na boki. Ilość światła rzucanego w dal jest w zupełności wystarczająca do szybkiej jazdy po w miarę równych drogach. Na dziurach i wąskich, krętych ścieżkach nieco brakuje światła w pobliżu przedniego koła. Lampka jest wyposażona w kondensatory, które podtrzymują światło także po zatrzymaniu się. Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość magazynowania energii na dłużej. Jeśli po zatrzymaniu się wyłączymy lampkę, zmagazynowana energia będzie mogła być wykorzystana później!
Cena: około 40 euro
 
 


Zdjęcie: Witold Pisula