okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2018 >> Ból to ściema, wsi też tu już nie ma

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Beskid Niski


Ból to ściema, wsi też tu już nie ma

Wojciech Osiński
Niedawno minęliśmy Krzywy Potok, gdzieś między Gładyszowem a Smerekowcem
Czy żeby zobaczyć krainę ropy naftowej, religijny tygiel i ziemie przesycone historią konfliktów zbrojnych, trzeba jechać na Bliski Wschód? Niekoniecznie. Taniej, bliżej i spokojniej będzie w Beskidzie Niskim.
 
Myślałem, że jestem minimalistą w pakowaniu bagażu, ale kiedy na dworcu w Warszawie zobaczyłem współtowarzyszy wycieczki, stwierdziłem, że muszę się jeszcze dużo uczyć. Michał miał małą torbę na podsiodłowym bagażniku i plecak, a Mariusz tylko plecak. Na osiem dni!
Wysiedliśmy w Grybowie, skąd nawigacja sprawnie poprowadziła nas przez Białą Niżną i Gródek w okolice Ropy. Kiedyś w tej miejscowości wydobywano rudę żelaza i szukano złota. Jednemu z magnatów podczas takich poszukiwań ropa naftowa zalała kopalnię. Gdyby to było 500 lat później, facet skakałby z radości, ale w XVI wieku raczej klął na czym świat stoi.
Zaraz za Szymbarkiem Michał chciał skręcać w prawo na Bielankę. – Przecież to nam zupełnie nie po drodze – mówię. – Jak to nie, stamtąd jest prosta droga do Nowicy. – Ale my nie jedziemy do Nowicy, tylko do Ropicy, więc trzeba jechać na Gorlice. – Nowica, Ropica, co za różnica – wzruszył ramionami kolega. Jest dobrze, jesteśmy wyluzowani.
Ja też jednak trochę się pomyliłem, bo myślałem, że jedziemy do Ropicy Polskiej, która była tuż-tuż. Jednak po analizie SMS-ów okazało się, że mieszkać mamy w Ropicy Górnej, czyli zamiast pięciu kilometrów, mieliśmy jeszcze 25. Przejazd przez Gorlice obfitował w wiele wrażeń. Najpierw zobaczyliśmy miejsce, w którym zapalono pierwszą na świecie uliczną lampę naftową. To wydarzenie upamiętnia mural na ścianie domu na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Węgierskiej. W 1854 roku farmaceuta, wynalazca lampy naftowej i ogólnie światły człowiek Ignacy Łukasiewicz wlał trochę światła w ciemne gorlickie uliczki. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Wojciech Osiński
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164