okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2018 >> Dlaczego hulajnoga nie jest rowerem?

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Dlaczego hulajnoga nie jest rowerem?

Marek Rokita
 
Są pytania łatwe i trudne, mądre i głupie. Są też takie, które głupimi wydają się tylko na pierwszy rzut ucha, zaś na drugi... Tak jest właśnie z hulajnogą, która nie jest rowerem. Z jednej strony niby każdy wie, że rower to rower, a hulajnoga to hulajnoga. Ale z drugiej, definicja roweru zawarta w ustawie Prawo o ruchu drogowym daje pole do interpretacji, bo przecież jest to pojazd poruszany siłą mięśni osoby nim jadącej. W dodatku definicji hulajnogi w całym polskim prawie nie ma. Na razie. Prace nad zdefiniowaniem hulajnogi trwają, zwłaszcza, że swoją karierę całkiem dynamicznie rozwijają hulajnogi elektryczne, których użytkownicy chcieliby jeździć w świetle prawa po drogach dla rowerów. Póki owoce wspomnianych prac nie zostały jeszcze wydane, wysłałem stosowne pytanie do instytucji, która je prowadzi, czyli Ministerstwa Infrastruktury. Odpowiedź nadeszła z trzydniowym poślizgiem, z czego można wnioskować, że łatwo nie było...
 Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 47 ustawy Prawo o ruchu drogowym, rower to pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m, poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem. 
Rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny, zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V, o znamionowej mocy ciągłej 
nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h. Ponadto, przepis art. 33 ust. 3 pkt 2 tej ustawy stanowi, 
że kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach. Przywołane wyżej przepisy określają obowiązujące wymagania dla roweru, w tym występowanie pedałów, jako elementu konstrukcyjnego roweru, w który hulajnoga nie jest wyposażona. Z ich analizy jednoznacznie wynika, iż pojęcie „roweru” nie może zostać zastosowane w odniesieniu do hulajnogi.
Wydział prasowy
Ministerstwo Infrastruktury
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”