okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2018 >> Rower nie jest tematem na pierwszą stronę

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Rower w mieście >> 5. ranking rowertouru rower w mieście 2018 > podsumowanie


Rower nie jest tematem na pierwszą stronę

Marek Rokita
 
Raport „Rower w mieście” i towarzyszący mu ranking miast przyjaznych rowerzystom niezmiennie ukazują się co dwa lata i niezmiennie budzą emocje. To była już piąta edycja i chyba możemy się pokusić o parę obserwacji, wykraczających poza rok 2018.
 
Porównanie wszystkich edycji pokazuje kilka ciekawych tendencji. Przede wszystkim coraz więcej osób wyraża zadowolenie z wysokiej pozycji miasta, w którym mieszka. Powoli przestają dominować głosy typu: „Dlaczego moje miasto jest tak wysoko?!”. Choć oczywiście wciąż są bardzo popularne.
Zarówno czytelnicy „Rowertouru”, jak i ci, którzy nigdy naszego magazynu w ręku nie mieli, ale chętnie wypowiadają się na temat rankingu, nie ograniczają się już wyłącznie do wytykania miastom i ich władzom zaniedbań, błędów i chybionej polityki transportowej. Gdy w 2012 roku ukazał się pierwszy raport w formie znanej dziś, odnalazłem zaledwie jeden głos internauty, który uważał, że jego miasto zostało ocenione zbyt 
nisko. Pozostali komentatorzy albo zgadzali się z pozycjami swoich miast, albo – częściej – kwestionowali ich zbyt wysokie miejsca. Dziś coraz wyraźniej do głosu dochodzą osoby zadowolone ze stanu infrastruktury i polityki rowerowej w polskich miastach. Nie jest to oczywiście (i na szczęście) zadowolenie bezkrytyczne, ale mimo to należy to uznać chyba za duży pozytyw, gdyż po pierwsze, świadczy to o realnej poprawie przyjazności polskich miast dla rowerzystów, a po drugie, jest nagrodą dla osób i instytucji odpowiedzialnych za politykę transportową w miastach. Daje im wskazówkę, że rowerzysta nie zawsze jest ślepym na argumenty hejterem, że czasem potrafi podnieś kciuk w górę i powiedzieć: „Brawo!”. 
Inną tendencją, z każdym rokiem wyraźniejszą, jest schodzenie rankingu do czegoś, co można by nazwać internetowym podziemiem medialnym.