okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2 (12)/2009 >> Komu święta wolność droga...

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Puszcza Kampinoska – śladami powstania styczniowego


Komu święta wolność droga...

Eliza Saroma-Stępniewska
Skansen w Granicy – chata kampinoska z początków XX wieku

Zygmunt Padlewski, konspiracyjny naczelnik Warszawy, pod koniec 1862 roku wyznaczył Puszczę Kampinoską na miejsce koncentracji ludzi, broni i sprzętu na potrzeby planowanego powstania styczniowego. Nic dziwnego. Puszcza (dziś Kampinoski Park Narodowy) jest unikatem na skalę światową. To drugi co do wielkości, objęty ścisłą ochroną obszar leśny, położony w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy państwa.

Przylegający niemal do warszawskich rogatek fragment prastarej mazowieckiej kniei, pełen zdradliwych bagien i wysokich wydm śródlądowych, był idealnym terenem na zaplecze partyzantów.
12 kwietnia 1863 roku z Kampinosu w lasy otaczające podstołeczną wieś Stare Babice przekrada się mały oddział powstańczy, około 250-300 osób. To „Dzieci Warszawy” majora Walerego Remiszewskiego. Mają przejąć i odkonwojować do puszczy zbiegów z warszawskiej Cytadeli z Jarosławem Dąbrowskim na czele. Zaledwie kilkudziesięciu w oddziale może się poszczycić dubeltówkami. Pozostali to kosynierzy oraz uzbrojeni w zwykłe drewniane pałki „drągalierzy”. Opracowany przez Dąbrowskiego plan ucieczki z twierdzy nie powiódł się i 13 kwietnia major dostał rozkaz cofnięcia grupy w kampinoskie ostępy.
Ze Starych Babic przez Lipków do Truskawia wiedzie niemal prosta droga, wylana dziś całkiem niezłym, jak na podwarszawskie standardy, asfaltem: równym, a na odcinku od Lipkowa wręcz idealnie równym i na dodatek bez dziur. W 1863 roku nie było ani tak gładko, ani tak szybko – zważywszy, że powstańcy nie dysponowali, tak jak my, rowerami. Już wówczas była to jednak najdogodniejsza trasa z południa w głąb wschodniej części Puszczy – i droga marszruty oddziału Remiszewskiego.
Jedziemy więc do Kampinosu śladami „Dzieci Warszawy”. Żółty szlak startuje w Truskawiu, przy pętli autobusowej. Jeszcze kilkaset metrów asfaltu. Mijamy mogiłę z metalowym krzyżem – i zaraz ściana lasu. Przed nami niewielki parking. W XIX wieku stał w tym miejscu folwark, który służył powstańcom za bazę. 145 lat przed nami dotarli tu ludzie Remiszewskiego.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Eliza Saroma-Stępniewska, Zbigniew Stępniewski