okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2018 >> Od Alp po Adriatyk

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Słowenia


Od Alp po Adriatyk

Edyta Rzymowska
Cudowne pejzaże półwyspu Piran
Towarzyszący nam od kilku godzin ulewny deszcz powoli ustaje. Niebo się przeciera, a my stajemy na granicy austriacko-słoweńskiej. Nie pojedziemy tunelem Karawanken, który jest dodatkowo płatny i wykupienie winiety autostradowej nie wystarcza. Nie ze względów oszczędnościowych, a z powodu zdarzenia drogowego i zatoru, o którym informuje elektroniczna mapa. Wybieramy wariant bezpłatny, bardziej czasochłonny, za to malowniczy. Z Klagenfurtu kierujemy się na drogę E652 i przez miejscowości Tržič, Lesce oraz Bled docieramy do naszej wakacyjnej bazy w Starej Fužinie. 
 
Zakotwiczamy w pensjonacie, z którego mamy 800 metrów nad brzeg Jeziora Bohinjskiego – największego i najgłębszego jeziora Słowenii. Będziemy tam biegać co ranek, bo każdego dnia jezioro wygląda zupełnie inaczej. Mieszkamy na pograniczu Triglavskiego Parku Narodowego i z balkonu codziennie rano, przy kawie, podziwiamy świętą górę Słoweńców, czyli Triglav, najwyższy szczyt Słowenii i Alp Julijskich. 
Mamy już popołudnie. Wyciągamy rowery chociaż na chwilę. Niespiesznie, prostując zmęczone długą drogą mięśnie, objeżdżamy najbliższą okolicę. Zjeżdżamy do jeziora w miejscowości Ribčev Laz. Sprawdzamy temperaturę wody – jest wspaniała. Kąpiel będziemy uskuteczniać każdego wieczoru, po całodziennych trudach wspinaczki, zwiedzania i jazdy rowerem. Robimy krótką wycieczkę krajoznawczą po miasteczku. Po drugiej stronie Jeziora Bohinjskiego odkrywamy stojący na skale pomnik Zlatoroga – mitycznej kozicy o złotych rogach, która stała się symbolem Alp Julijskich. Legendę o Zlatorogu, który strzeże skarbu ukrytego w masywie Triglava, jako pierwszy spisał w 1868 roku słoweński polityk, archeolog i etnolog Karel Dežman. Magiczne zwierzę stało się także bohaterem pierwszego, słoweńskiego pełnometrażowego filmu „W królestwie Zlatoroga”, który w 1931 roku wyreżyserował Janko Ravnikar. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Edyta Rzymowska