okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2018 >> Trasy rowerowe po Ojcowskim Parku Narodowym?

poradniki

Bieżnik i ciśnienie mają znaczenie

Nawet najdroższy rower okaże się całkowicie bezużyteczny, jeśli wyposażymy go w nieodpowiednie opony. Zbyt zużyte lub z nieodpowiednim... »

Top 10 prezentów dla rowerzysty

Czy tylko ja w zamierzchłych czasach otrzymałem pod choinkę dętkę rowerową – i to z wentylem niepasującym do moich obręczy? Choć... »

rowerem po parkach narodowych >> Ojcowski Park Narodowy


Trasy rowerowe po Ojcowskim Parku Narodowym?

Katarzyna Łaskawiec
Przy potężnych jurajskich skałach człowiek czuje się malutki
Nie jest to bynajmniej łatwe zadanie, bo Ojcowski Park Narodowy to… najmniejszy ze wszystkich parków narodowych w Polsce. Nie oznacza to wszakże, że w Ojcowie wieje nudą – wapienne skałki, fantazyjne legendy i pyszne pstrągi to tylko kilka pretekstów do rowerowej wycieczki!
 
Ojcowski Park Narodowy, choć rzeczywiście najmniejszy ze wszystkich, nas zachwyca o każdej porze roku. Zimą, gdy śnieg przyprószy potężne skały, wiosną i jesienią, gdy żywe barwy liści kontrastują z wapienną bielą oraz latem, kiedy specyficzny mikroklimat Doliny Prądnika niesie ulgę w upały. Szczególnie jesienne wycieczki w okolice Ojcowa mają swój niepowtarzalny klimat! Po pierwsze, ze względu na niezbyt długie trasy i małą powierzchnię parku można spokojnie objechać wszystkie ścieżki, nawet przy trochę krótszym, jesiennym dniu. Po drugie, dojazd od Krakowa jest naprawdę prosty, co czyni wycieczkę do Ojcowa idealną propozycją na krótki, weekendowy wypad. Po trzecie, i chyba najważniejsze, Ojcowski Park Narodowy jesienią wygląda spektakularnie! Na sam widok odcieni żółci, pomarańczu, czerwieni i brązów, na tle fantazyjnych skalnych kształtów, humor od razu się poprawia, nie pozwalając rozpanoszyć się jesiennej melancholii. A gdyby tak do tego okrasić wycieczkę historiami o Piastach, nietoperzach i jaskiniach zamieszkałych przez neandertalczyków? 
Pierwsza i chyba najważniejsza trasa to ta łącząca Kraków z sercem Ojcowskiego Parku Narodowego. Biegnie wzdłuż pieszego Szlaku Orlich Gniazd, który tak naprawdę bardziej nadaje się na rower niż piesze wycieczki. Zaczynając od Dworca Głównego, skierowaliśmy się w stronę ulicy Opolskiej i znajdującego się w jej sąsiedztwie Dworku Białoprądnickiego. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Tomasz Sawirski