okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2018 >> Nie kuś złodzieja!

poradniki

Bieżnik i ciśnienie mają znaczenie

Nawet najdroższy rower okaże się całkowicie bezużyteczny, jeśli wyposażymy go w nieodpowiednie opony. Zbyt zużyte lub z nieodpowiednim... »

Top 10 prezentów dla rowerzysty

Czy tylko ja w zamierzchłych czasach otrzymałem pod choinkę dętkę rowerową – i to z wentylem niepasującym do moich obręczy? Choć... »

Poradniki >> zapięcia rowerowe


Nie kuś złodzieja!

Jarosław Tomaszewski
Niektóre z nowoczesnych zapięć umożliwiają sterowanie z poziomu smartfona lub specjalnego pilota
Stopień wykrywalności skradzionych rowerów jest niestety niski. Gdy nasz jednoślad zniknie, szanse na jego odzyskanie są raczej marne. Warto nie kusić losu i zaopatrzyć się w dobre zapięcie chroniące przed kradzieżą.
 
Żadne z zapięć nie uchroni nas w 100 procentach przed ryzykiem utraty roweru. W dobie zaawansowanych narzędzi do cięcia wszelakich materiałów, każde zabezpieczenie antykradzieżowe polegnie w starciu z wprawionym w swym fachu złodziejem. Wystarczy odpowiednio długa dźwignia narzędzia do cięcia, łom lub mocniejsza akumulatorowa szlifierka.
Wobec tego faktu można zadać sobie pytanie, czy ochrona przed kradzieżą ma jakikolwiek sens? Zdecydowanie tak! Im lepsze zabezpieczenie, tym większy stawi opór podczas próby kradzieży i tym samym skutecznie utrudni zadanie złodziejowi. Poza tym, dobrze zabezpieczony rower pozostawiony w miejscu pełnym przechodniów nie będzie tak kuszącym kąskiem dla amatorów cudzej własności.
Akcesoria zabezpieczające pełnią bowiem funkcję odstraszacza. Im bardziej masywne i rozbudowane, tym potencjalnie trudniej je sforsować. W przypadku wielu takich zapięć złodziej nie będzie podejmował nawet trudu kradzieży. 
Znajdziecie je w każdym sklepie rowerowym, a nawet markecie. Różnego rodzaju stalowe linki są jednym z najtańszych rozwiązań, mających ochronić rower przed kradzieżą. W parze z niską ceną zakupu idzie niestety równie niski poziom ochrony. Mimo tego faktu, są bardzo często wybierane przez rowerzystów. 
Tymczasem różnej maści stalowe linki dają zaledwie iluzję ochrony. Bardziej wpływają na komfort psychiczny posiadacza roweru niż na realną ochronę antykradzieżową. Ich słabą stroną jest sama konstrukcja. To splot wielu stalowych linek, z których po połączeniu powstaje jedna grubsza linka. Ów splot może mieć oczywiście różną grubość. Ta z kolei ma przekładać się na potencjalny poziom ochrony. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: TRELOCK GmbH