okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2018 >> Prawie raj w cieniu Bałtyku

poradniki

Podręczny warsztat

Rowerowy niezbędnik to coś więcej niż kilka imbusów i podstawowych wkrętaków. Gdy spotka Was trudna sytuacja na szlaku,... »

Na szlaku >> Pomorze Środkowe – pokolejowe trasy rowerowe w dorzeczu Parsęty


Prawie raj w cieniu Bałtyku

Marek Rokita
Gładka, asfaltowa droga rowerowa przez las to prawdziwa rzadkość w Polsce. Chciałoby się jechać dalej, ale to odcinek końcowy w okolicy Skrzydłowa
Mają już pięć lat, są jedną z najciekawszych i najbardziej udanych inwestycji w turystykę rowerową w Polsce, a wiedza o nich jest – najdelikatniej rzecz ujmując – niewielka. Wielu wciąż nie słyszało o pokolejowych trasach rowerowych w dorzeczu Parsęty. 
 
No właśnie, mimo bliskości wybrzeża Bałtyku i międzynarodowej trasy rowerowej R10, wysokiej jakości i krajobrazowej atrakcyjności, trasy rowerowe po śladach dawnej Kołobrzeskiej Kolei Wąskotorowej są mało popularne. Przy okazji artykułu na temat pokolejowych tras rowerowych napisałem nawet, że to najbardziej niedocenione trasy w naszym kraju. 
Cechą wyróżniającą podkołobrzeskie trasy jest to, że układają się w sieć. Nie jest to jedna nitka, lecz cztery, rozchodzące się gwiaździście w czterech kierunkach. Sieć ma zatem kształt krzyża i można uznać to za wadę, bo możliwości zgrabnego łączenia jego wierzchołków spokojnymi i dobrze utrzymanymi drogami lokalnymi nie ma. Ale niech minusy nie zasłonią nam plusów. Prawie 60 kilometrów asfaltowych, szerokich szlaków, poprowadzonych wydzielonymi drogami rowerowymi to jednak jest coś! 
Centralną miejscowością, z której trasy rozchodzą się we wszystkich kierunkach, jest Gościno – do niedawna duża wieś, a dziś małe miasteczko, 16 kilometrów na południe od Kołobrzegu. W przeszłości było ważnym węzłem kolei wąskotorowej. Jak dowiadujemy się z bezpłatnego przewodnika rowerowego, przed wojną kolej zatrudniała w Gościnie 16 osób i była jednym z największych pracodawców. Wycieczkę zaczynam właśnie tu. Kierując się mapą, trafiam na asfaltowy dywanik wzdłuż obwodnicy, wytrasowanej... na śladzie kolei wąskotorowej. Gdy oddawano do użytku trasy rowerowe, trwała już jej budowa. I to ona otrzymała prymat wykorzystania nasypu kolejowego. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Marek Rokita