okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2018 >> Puść te hample!

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Styl życia >> Joanna Ziemak-Lis


Puść te hample!

Z Joanną Ziemak-Lis, pasjonatką kolarstwa górskiego, współzałożycielką Fundacji Szczecin Trails, rozmawia Jakub Terakowski
Wyścig Trzy Wieże XC 2018
Na naszych łamach regularnie publikujemy teksty, których autorzy udowadniają, że nie trzeba wyjeżdżać daleko, na długo i za ciężkie pieniądze, by przeżyć niecodzienne przygody i zobaczyć inny świat. Ostatnio potwierdziłaś to, pisząc o górach nad Bałtykiem...
– Mieszkam w Szczecinie, skąd daleko mamy wszędzie, z wyjątkiem Bałtyku. Najdalej zaś mamy w „prawdziwe” góry. Musimy więc zadowalać się tymi, które mamy, a wbrew pozorom, jest ich tu niemało. Od kilku lat interesuje mnie zaawansowana rowerowa turystyka górska, której uprawianie zawsze wymaga kilkudniowego wyjazdu. Na co dzień więc szukam w okolicy miejsc będących przynajmniej namiastką gór i pozwalających mi realizować moją pasję nawet popołudniami, po pracy.

I takich miejsc znalazłaś tu zaskakująco dużo...
– To prawda. I właśnie dlatego dzielę się moimi odkryciami z lokalną społecznością rowerzystów. Chcę wskazać im drogę na tutejsze górskie ścieżki. Oczywiście nie znajdą tu długich podjazdów czy imponujących przewyższeń, ale strome wzniesienia czy karkołomne zjazdy – owszem. Mieszkając w Szczecinie, mamy do wyboru pełne spektrum okolicznych atrakcji: od plaż, przez wygodne asfaltowe drogi, po szlaki terenowe i niemal górskie. Dla każdego coś miłego. Natomiast mieszkając w górach, plaż szukać będziemy na próżno... Wychwalam tak Szczecin, bo znam tu wszystkie kąty; z pewnością jednak każdy – niezależnie od miejsca zamieszkania – znajdzie w pobliżu domu wyjątkowe miejsca i trasy, jeżeli tylko rozejrzy się, poszuka, zapyta i opuści utarte szlaki.

Nie poprzestajesz jednak na lokalnej turystyce. Dwa lata temu Twoja relacja z wyprawy „Paprykarze jadą na wschód” zdobyła nagrodę naszego czasopisma...
– Owszem, ale to była wyprawa na wschód Polski, nie dalej. Czyli nadal pozostaliśmy w kraju.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Paweł Milczarek –„Kadroaktywnie”