okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2018 >> Ogranicza tylko fantazja!

poradniki

Nie kuś złodzieja!

Stopień wykrywalności skradzionych rowerów jest niestety niski. Gdy nasz jednoślad zniknie, szanse na jego odzyskanie są raczej marne.... »

rowerem po parkach narodowych >> Wigierski Park Narodowy


Ogranicza tylko fantazja!

Katarzyna Łaskawiec
Różowa bryła klasztoru w Wigrach to najbardziej charakterystyczne miejsce na szlaku
Rowerowa wycieczka po Wigierskim Parku Narodowym to idealna opcja na choćby krótki letni wyjazd. Jezioro Wigry, piękne lasy i radość z jeżdżenia po ponad 230 kilometrach tras turystycznych – czy to nie brzmi jak kwintesencja lata? Zapomnijcie o zatłoczonych Mazurach i wpadajcie na Suwalszczyznę!
 
Chwila, chwila, napisaliśmy „jezioro”? Co za błąd! Gwoli ścisłości, na terenie Wigierskiego Parku Narodowego znajdują się aż 42 jeziora, a przy nich sporo kąpielisk, z których w czasie wyjazdu nie wypada nie skorzystać. Tę liczbę zbiorników zawdzięczamy lodowcowi, który odcisnął swoje piętno na Suwalszczyźnie i artystycznie pofałdował jej teren. Już w latach 20. XX wieku zaczęto prowadzić badania naukowe celem poznania i ochrony cennego ekosystemu okolic jeziora Wigry, między innymi rzadkich kręgowców, zagrożonych storczyków i licznych gatunków ryb (znajdziecie tu aż połowę wszystkich gatunków żyjących w Polsce). Unikatowe okazały się również zbiorniki zwane sucharami – o nich za chwilę.
Prace przerwała wojna, a po niej wysiłki naukowców skupiły się wokół ochrony bobrów, które w tych jakże ciężkich czasach w Polsce prawie wyginęły. Stworzono dla nich rezerwaty, które stopniowo przekształcono w park krajobrazowy, aby w 1989 roku objąć teren ochroną parku narodowego – dlatego właśnie to bóbr widnieje w herbie Wigierskiego Parku Narodowego. Na terenie parku nadal mieszka ponad 1000 osób, jednak w niektóre jego zakątki człowiek nie ma wstępu. Nie obiecujemy, że na trasie zobaczycie rzadkie storczyki, ale z pewnością nie ominiecie pofalowanych pól i łąk, urokliwych zatoczek, torfowisk, olsów oraz meandrującej Czarnej Hańczy.
Wycieczka rowerowa po Wigierskim Parku Narodowym może być nie tylko doskonałą propozycją na weekendowy wypad „na łono natury”, ale również świetnym przyczynkiem do dalszej rowerowej eksploracji województwa podlaskiego. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Tomasz Sawirski