okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2018 >> Jedyna taka sztafeta

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Styl życia >> Bike Jamboree


Jedyna taka sztafeta

Adela Uchmańska
Maskotka na szczęście. W trudnych chwilach pomagała w walce z kilometrami i zimnem
Bike Jamboree to rowerowa sztafeta dookoła świata, jakiej jeszcze nie było. Wystartowała z Gdańska 27 maja 2017 roku i do Gdańska wróci z końcem roku 2019. Siłą napędową projektu, którego organizatorami są Stowarzyszenie Afryka Nowaka i Fundacja Światowe Jamboree, są uczestnicy kolejnych etapów, którzy decydują się na miesięczną wyprawę przez bezdroża, często w gronie nieznanych sobie osób. 
 
Jest Ula, Ola czy Mantas, którzy trzy lata wcześniej jechali w Rowerowym Jamboree, pierwszej sztafecie, z metą w Japonii, podczas Międzynarodowego Zlotu Skautów. Aktualny projekt tworzy jednak wiele nowych twarzy. Artur co roku wyjeżdża na wyprawy rowerowe i zjadł na nich zęby, o Iśce mówią, że na wszystko znajdzie sposób, a Rafał podczas wspinaczki szuka coraz trudniejszych dróg. Jest i Ania – maratonka oraz Kamil – autor krzyżówek panoramicznych. Do sztafety mogą również dołączyć mieszkańcy państw, przez które 
biegnie trasa, co zrobił Azerbejdżanin Tofiq. Organizatorzy szacują, że do powrotu sztafety do Gdańska jej serce urośnie i wypełni się energią ponad 200 osób. 
Gdy spytałam o chwilę, w której przekroczona została strefa komfortu, Ula Ziober (etap ósmy, grudzień 2017, z Bijsk w Rosji do Kobdo w Mongolii) przyznała, że opuściła ją w momencie wystawienia nogi z samolotu w rosyjskim, ale już azjatyckim mieście Barnał. Bo to właśnie ten pierwszy krok jest tym decydującym i jednocześnie najcięższym. I to właśnie wtedy zdajesz sobie sprawę, że to dzieje się naprawdę i nie ma powrotu. Jakby ktoś cię mocno uszczypnął.
Nie tylko dla Uli lotnisko stało się symbolem. Wielu z nas, towarzyszy w drodze, poznało się między kolejką do sprawdzania bagażu a turystami owijającymi folią walizki. W końcu na kolejny miesiąc mieliśmy stworzyć niejako rodzinę. Jak ją ulepić bez wcześniejszego sprawdzenia, czy iskrzy? 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Ula Ziober