okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2018 >> Jedyna taka sztafeta

nowości

SPD klasycznie

Ci, którym nie w smak sportowe, plastikowe i ekstrawaganckie modele, znajdą w ofercie włoskiego producenta prawdziwą perełkę, jeśli... »

Minimalistyczny i dynamometryczny

Klucze dynamometryczne zwykle są na tyle duże, że nie da się ich zabrać ze sobą w podróż. Niemiecka marka Topeak znalazła jednak na to... »

Truskaweczka

Polska marka Martombike zaprezentowała w kolekcji na 2019 rok damską, bardzo dopasowaną koszulkę kolarską z delikatnym, ale wyraźnym... »

Elektroniczna dwunastka „Campy”

Campagnolo – włoski producent osprzętu do rowerów szosowych wprowadza w końcu elektroniczny wariant swojej topowej, 12-rzędowej... »

Siodełko dedykowane

Rozbawił mnie jeden z producentów siodełek rowerowych – znana i szanowana marka San Marco, która zaprezentowała siodełko... »

Panzerna wkładka

Na polskim rynku pojawiła się właśnie hiszpańska marka Panzer, specjalizująca się w produkcji elastycznych wkładek do opon. Produkt... »

poradniki

Świadoma jazda

Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do... »

Jak efektywnie wykorzystać wspomaganie

Pamiętamy, jak to było, gdy uczyliśmy się jazdy na rowerze. Jedni wcześniej, inni później, ale wszyscy zaczynaliśmy z podobnymi... »

Styl życia >> Bike Jamboree


Jedyna taka sztafeta

Adela Uchmańska
Maskotka na szczęście. W trudnych chwilach pomagała w walce z kilometrami i zimnem
Bike Jamboree to rowerowa sztafeta dookoła świata, jakiej jeszcze nie było. Wystartowała z Gdańska 27 maja 2017 roku i do Gdańska wróci z końcem roku 2019. Siłą napędową projektu, którego organizatorami są Stowarzyszenie Afryka Nowaka i Fundacja Światowe Jamboree, są uczestnicy kolejnych etapów, którzy decydują się na miesięczną wyprawę przez bezdroża, często w gronie nieznanych sobie osób. 
 
Jest Ula, Ola czy Mantas, którzy trzy lata wcześniej jechali w Rowerowym Jamboree, pierwszej sztafecie, z metą w Japonii, podczas Międzynarodowego Zlotu Skautów. Aktualny projekt tworzy jednak wiele nowych twarzy. Artur co roku wyjeżdża na wyprawy rowerowe i zjadł na nich zęby, o Iśce mówią, że na wszystko znajdzie sposób, a Rafał podczas wspinaczki szuka coraz trudniejszych dróg. Jest i Ania – maratonka oraz Kamil – autor krzyżówek panoramicznych. Do sztafety mogą również dołączyć mieszkańcy państw, przez które 
biegnie trasa, co zrobił Azerbejdżanin Tofiq. Organizatorzy szacują, że do powrotu sztafety do Gdańska jej serce urośnie i wypełni się energią ponad 200 osób. 
Gdy spytałam o chwilę, w której przekroczona została strefa komfortu, Ula Ziober (etap ósmy, grudzień 2017, z Bijsk w Rosji do Kobdo w Mongolii) przyznała, że opuściła ją w momencie wystawienia nogi z samolotu w rosyjskim, ale już azjatyckim mieście Barnał. Bo to właśnie ten pierwszy krok jest tym decydującym i jednocześnie najcięższym. I to właśnie wtedy zdajesz sobie sprawę, że to dzieje się naprawdę i nie ma powrotu. Jakby ktoś cię mocno uszczypnął.
Nie tylko dla Uli lotnisko stało się symbolem. Wielu z nas, towarzyszy w drodze, poznało się między kolejką do sprawdzania bagażu a turystami owijającymi folią walizki. W końcu na kolejny miesiąc mieliśmy stworzyć niejako rodzinę. Jak ją ulepić bez wcześniejszego sprawdzenia, czy iskrzy? 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Ula Ziober