okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2018 >> Szosą w teren

poradniki

Podręczny warsztat

Rowerowy niezbędnik to coś więcej niż kilka imbusów i podstawowych wkrętaków. Gdy spotka Was trudna sytuacja na szlaku,... »

Poradniki >> rowery typu gravel


Szosą w teren

Jarosław Tomaszewski
Gravel da Ci lekkość, dużą prędkość i szosowy styl. Nie będziesz się przy tym bał zjechać z asfaltu na drogi gorszej kategorii
Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być odpowiedzią na zbyt radykalne cechy swoich sportowych braci.
 
Jeszcze kilka lat temu w ogóle nie zadawaliśmy sobie pytań o konieczność istnienia roweru tego typu. Obok roweru szosowego istniała jego uterenowiona wersja, nazywana po prostu przełajem. Do niedawna ów rower przełajowy był zresztą najczęściej wykorzystywany przez kolarzy szosowych jako zimowe narzędzie wyścigowe lub treningowe.
Branża rowerowa nie znosi jednak próżni i każdemu jest w stanie zaproponować produkt dopasowany do jego indywidualnych potrzeb. Na drodze bardzo powolnej ewolucji wyjątkowo zachowawczy rynek rowerów szosowych zaczął stopniowo czerpać ze świata rowerów górskich. Zaczęło się od zmian w geometrii, zwiększenia szerokości opon, a w końcu pojawienia się hamulców tarczowych. Obecnie na topie są napędy z jedną zębatką z przodu. Na tej fali technologicznych przemian zrodził się właśnie rower typu gravel (z ang. żwir). W Polsce gravele określa się często mianem szutrowych.
Nie ulega wątpliwości, że gravel to rower z natury terenowy. Podobnie jak w przypadku roweru górskiego, jego historia ma swój początek w USA. Konkretnie chodzi o tereny z długimi, szutrowymi drogami. Na takich szlakach delikatny rower szosowy z wąskimi oponami nie zdawał po prostu egzaminu. Długie dystanse pokonywane w nierównym terenie wymagały też odejścia od radykalnie sportowej geometrii i postawienia na bardziej komfortowe konstruowanie ram.
Gravele mają więc w sobie geny typowej przełajówki i kolarzówki przeznaczonej na szosę. W ten sposób łączą dzielność terenową z wygodą roweru przeznaczonego do możliwie wygodnego pokonywania długich dystansów. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Merida