okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2018 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Prawda stara jak świat brzmi, że każda przygoda, w tym także rowerowa, rozpoczyna się od przekroczeniu progu własnego domu. I nieważne, czy jedziemy na jednodniową wycieczkę, czy w wielomiesięczną podróż dookoła świata. Owa przygoda może mieć jednak różne cele. Najczęściej to pokonanie zaplanowanego wcześniej szlaku z punktu A do B, czy po prostu zjechanie na dwóch kołach wybranego kraju. Wyprawa może być samotną włóczęgą, podróżą poślubną lub intencjonalną pielgrzymką do miejsca kultu. Zdarza się jednak, że taka podróż rowerowa ma bardzo oryginalny i indywidualny cel oraz charakter, często trudny do powtórzenia, choć na pewno poszerzający horyzonty – nasze, czytelników „Rowertouru” i rowerzystów, którzy mamy przyjemność o takiej wyprawie dowiedzieć się czegoś więcej. 
Szukam w pamięci i od razu przychodzi mi do głowy trzech bohaterów z naszych łamów. Co ciekawe, wszyscy swoje wyjątkowe wyprawy odbyli w Polsce, co tylko po raz kolejny dowodzi, że przygód i wrażeń wcale nie trzeba szukać za siedmioma górami. Mieczysław Parczyński po śmierci żony Jadzi postanowił przejechać Polskę z północy na południe drogami, których ślad na mapie jak najwierniej oddawał kształt jej imienia. W 94 dni, 65-letni wówczas pan Mieczysław pokonał 5730 kilometrów. Patryk Świątek, jeden z laureatów Nagrody „Rowertouru” za rok 2013, wymyślił grę, w której sam był pionkiem, a Polska planszą, po której się poruszał, rzucając wcześniej kostką. Wreszcie Grzegorz Wilk, strażak i pasjonat pożarnictwa, w trzy lata odwiedził 998 remiz strażackich. 
Do tego grona, rowerzystów najbardziej pozytywnie zakręconych, w tym numerze dołącza Krzysztof Story. On również znalazł swój pomysł na rowerową wyprawę po Polsce. Wyszukał najbardziej popularną ulicę w kraju, następnie rzucił kostką – w ten sposób wybierając numer domu. Zdecydował się, niezapowiedziany, spontanicznie pukać do drzwi, do ludzi mieszkających pod tym samym adresem w polskich miastach, miasteczkach i wsiach. Krzysztof pukał do drzwi i jeśli został zaproszony do środka – rozmawiał, a raczej – jak pisze – zbierał historie. Z tych spotkań powstała barwna opowieść o wyjątkowych w swojej przeciętności ludziach i kraju, w którym żyjemy, a który – jak się okazuje – tak słabo znamy. Podróż Krzysztofa z pewnością doczeka się obszerniejszego opracowania, bo historii uzbierało się naprawdę wiele, a autor niezwykle smakowicie potrafi je podać. Dla „Rowertouru” wybrał opowieści z rowerem w tle. Zapraszam do lektury lipcowego numeru i na oryginalne literackie danie pod tytułem „Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom”. 
 
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna