okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 6/2018 >> Kiedy niemożliwe staje się możliwe

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Styl życia >> Piotr Przytuła


Kiedy niemożliwe staje się możliwe

Z Piotrem Przytułą, nauczycielem, wychowawcą, społecznikiem, współorganizatorem wypraw rowerowych dla podopiecznych z domu dziecka, rozmawia Jakub Terakowski
Wycieczka nad Zalewem Szczecińskim na trasie Ueckermünde – Anklam. W środku serduszka flaga z nazwą Trzcińska-Zdroju i logiem Pomorza Zachodniego
Nie pozostałeś gołosłowny, wybierając dla stowarzyszenia nazwę Niemożliwe Jest Możliwe...
– Wybraliśmy ją wspólnie.

Zorganizowaliście dwie „niemożliwe” wyprawy...
– Jak widać, możliwe, ale dość nietypowe. Po pierwsze dlatego, że były to chyba jedyne w Polsce wielodniowe wyprawy dla dzieciaków z placówki opiekuńczo-wychowawczej (Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju), nie słyszałem o podobnych. A po drugie dlatego, że własnym sumptem zdobyliśmy całość środków na ich sfinansowanie. 

W jaki sposób?
– Prosiliśmy o pomoc setki dużych fundacji i firm, od żadnej nie otrzymaliśmy wsparcia, ale lokalne nas nie zawiodły. Znaczące było też zaangażowanie naszych znajomych oraz byłych wychowanków, szczególnie Adama Giery, który pomógł nam zdobyć kilku sponsorów, oraz Anity Pasternak, dwukrotnie przekazującej nam zarówno prowiant, jak i gotówkę. Dużą kwotę ofiarowała nam także Agnieszka Krasowska, bezcenne było też wsparcie Wernera Vyghena oraz Tomasza Szymańskiego i centrum nurkowego „Dive Devil”. Nasze wyjazdy dofinansowało również starostwo gryfińskie i urząd marszałkowski, a parafia w Cychrach udostępniła samochód. W ubiegłym roku, gdy już wydawało się, że będziemy musieli zrezygnować z wyprawy, bo funduszy mamy zbyt mało, jak z nieba spadł nam Pierre Leeijen, właściciel firmy Farm Equipment International z Karska. Ofiarował nam kilka tysięcy złotych, ratując nasze plany. Mógłbym tak jeszcze wymieniać długo... 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Archiwum Piotra Przytuły