okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2018 >> Górski krajobraz nad Bałtykiem

poradniki

Podręczny warsztat

Rowerowy niezbędnik to coś więcej niż kilka imbusów i podstawowych wkrętaków. Gdy spotka Was trudna sytuacja na szlaku,... »

rowerem po parkach narodowych >> Woliński Park Narodowy


Górski krajobraz nad Bałtykiem

Joanna Ziemak-Lis
Wapnica – panorama znad Jeziora Turkusowego
Kiedy pojawiła się propozycja przygotowania dla „Rowertouru” materiału o Wolińskim Parku Narodowym, zaświeciły mi się oczy, a dzwoneczek w głowie zagrał radosną melodię oczekiwania na wspaniałą przygodę (w odróżnieniu od tej syreny alarmowej, która od kilku dni w tej samej głowie buczy, że termin oddania artykułu już tuż-tuż…). Cóż, powiecie, syrena uzasadniona, w końcu jesteśmy nad morzem! 
 
Przecież pierwsze skojarzenie z Wolińskim Parkiem Narodowym to… żubry w Międzyzdrojach! I od razu pomyślałam, że WPN rowerem to idealny temat do opracowania dla Fundacji Szczecin Trails, którą prowadzę z kilkoma innymi rowerowymi freekami (zakręconymi na turystykę MTB). Bo przecież Woliński Park Narodowy to po prostu idealne miejsce do turystyki terenowej (MTB) właśnie. Każdy wie, że nad polskim morzem gór nie ma, ale… są moreny! Woliński Park Narodowy to w trzech czwartych wzgórza moreny czołowej, graniczące z Morzem Bałtyckim z jednej i Zalewem Szczecińskim z drugiej strony. To unikatowe ukształtowanie terenu sprawia, że obszar Wolińskiego Parku Narodowego jest idealnym terenem do uprawiania… kolarstwa górskiego. Już widzę ten uśmiech politowania na obliczach bajkerów z południa Polski. Wierzcie lub nie, ale (nomen omen) na bezrybiu i rak ryba. Lepsze stumetrowe górki i mogące być zdradliwymi korzenie niż… na przykład patelnia Mazowsza czy Wielkopolski. 
Najwyższe wzniesienie WPN ma 115,9 metra n.p.m., co jest o tyle spektakularne, że ów „poziom morza” jest na wyciągnięcie jeśli nie ręki, to obiektywu aparatu. Tak też pozwoliłam myślom moim zdryfować w stronę MTB. Ale nie obawiajcie się, w przygotowanej przez nas trasie wycieczki nie będzie żadnych spektakularnych oesów ani sekcji technicznych, nieprzystosowanych do pokonania ich rowerem trekkingowym. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Joanna Ziemak-Lis i Bartłomiej Lis