okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2018 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Bieżnik i ciśnienie mają znaczenie

Nawet najdroższy rower okaże się całkowicie bezużyteczny, jeśli wyposażymy go w nieodpowiednie opony. Zbyt zużyte lub z nieodpowiednim... »

Top 10 prezentów dla rowerzysty

Czy tylko ja w zamierzchłych czasach otrzymałem pod choinkę dętkę rowerową – i to z wentylem niepasującym do moich obręczy? Choć... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

Izabela Dachtera-Walędziak

Co roku numer czerwcowy to dla naszej redakcji spore wyzwanie. Zbliżają się bowiem wakacje, których na łamach nie wypada nie zauważyć. Zgadzam się, że na wielką wyprawę trudno wybrać się z dnia na dzień, tuż po lekturze „Rowertouru”. Planowanie i przygotowanie to często wielomiesięczny proces, przy którym samo wskoczenie na siodełko, by wcielić plan w życie, to przysłowiowa wisienka na torcie. Czym zatem wyróżnić numer czerwcowy, aby było wakacyjnie, choć nie ekstremalnie, aby była przygoda, najlepiej taka, którą da się zrealizować z „Rowertourem” w sakwie, bez karkołomnych przygotowań? Dlatego ten numer adresujemy przede wszystkim do tych Czytelników, którzy urlopy mają już zaklepane i chcieliby ruszyć przed siebie, ale ciągle nie wiedzą, w którą stronę. „Poznaj swoich sąsiadów” to hasło klucz, które towarzyszy czerwcowym relacjom. Rozważając różne lepsze i gorsze pomysły, zdecydowaliśmy się na taki dobór tekstów, aby celem były graniczące z Polską lub położone stosunkowo niedaleko od naszych granic kraje. Dlatego poza Niemcami, Czechami, Słowacją czy Białorusią, zapraszamy także na Łotwę, do Estonii czy na Węgry z Balatonem. Co istotne, nie wszystkie wyprawy są wielodniowe, nie każda z pełnymi sakwami, trafiają się również krótsze propozycje, jak na przykład niemiecki Spreewald, położony zaledwie 60 kilometrów od granicy z Polską, idealny na dłuższy weekend lub jako punkt wyjścia do dalszego poznawania Brandenburgii czy innych regionów Niemiec. Na łamach zapraszamy na niewiele dłuższy wypad do Pragi, Słowackiego Krasu czy do Grodna na Białorusi, szlakiem przez Litwę. Ale znalazło się i wyzwanie dla prawdziwych kolekcjonerów: cztery stolice – Praga, Wiedeń, Bratysława i Budapeszt – do zdobycia w 14 dni. 
A jeśli urlop przyjdzie Wam spędzać nad Bałtykiem, w okolicach Międzyzdrojów, koniecznie poznajcie z wysokości siodełka Woliński Park Narodowy, kolejnego bohatera cyklu „Rowerem po parkach narodowych”. Autorzy artykułu, mieszkańcy Szczecina i lokalni animatorzy turystyki rowerowej, specjalnie dla naszego miesięcznika przygotowali 60-kilometrową pętlę ze startem i metą w Wolinie. Oj, jest smakowicie. Są plaża i morze, wielkiej urody jeziora, są lasy, zagroda żubrów i ślady po wikingach. Naprawdę warto. Jeśli Wasi znajomi nie połknęli jeszcze rowerowego bakcyla, to dobra okazja, aby zarazić ich cyklozą, choćby na wypożyczonych rowerach. 
Życzę Wam udanych wakacyjnych wypraw, wycieczek i wojaży!
 
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna