okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 4/2018 >> Sakwy, plecak czy przyczepka?

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Rowerowy globtroter >> dwie strony medalu


Sakwy, plecak czy przyczepka?

Marcin Jakub Korzonek
Każdy ze sposobów przechowywania i transportowania niezbędnego wyposażenia rowerzysty ma swoje wady i zalety
Częstym dylematem rowerowych podróżników jest sposób przewożenia bagażu. Kiedyś nasz wybór był ograniczony do sakw oraz plecaków. Dzisiaj mamy jeszcze dodatkowe opcje w postaci bikepackingu oraz przyczepek. 
 
Plecak, sakwa, podręczne torby czy przyczepka – każdy ze sposobów przechowywania i transportowania niezbędnego wyposażenia rowerzysty ma swoje wady i zalety. O żadnym z nich nie można powiedzieć, że jest gorszy czy lepszy. Wszystko zależy od sytuacji, w której chcemy go użyć. 
Mały plecak bardzo dobrze sprawdza się na krótkich wycieczkach, kiedy musimy zabrać jedynie podstawowe rzeczy, takie jak kurtkę przeciwdeszczową, kanapki, baton czekoladowy, podstawowe narzędzia, klucze czy aparat fotograficzny itp. Dodatkowo może on też posiadać specjalną kieszonkę oraz otwór na worek z napojem – tzw camelbak, który umożliwia picie za pomocą rurki z ustnikiem. Aby jazda była komfortowa, waga plecaka nie powinna przekraczać kilku kilogramów – maksymalnie 5-8. 
Nieco większy, 10-20 litrowy plecak znakomicie sprawdzi się podczas całodniowego wypadu. Warto, aby posiadał on pasy: barkowy i biodrowy, stabilizujące go na plecach. Praktycznie każdy producent z tej branży oferuje plecaki dedykowane rowerzystom – z dobrą wentylacją pleców, miejscem na worek camelbak, praktycznymi kieszonkami na drobiazgi, pokrowcem przeciwdeszczowym, paskiem do montażu tylnego czerwonego światła oraz miejscem lub mocowaniem na kask.
Pomyłką natomiast jest zabieranie dużego, tradycyjnego plecaka na wielodniową wyprawę rowerową z namiotem, śpiworem, ubraniami, sprzętem kuchennym itp. Waga takiego plecaka wyniesie ponad 15 kilogramów, a jazda z nim to istna katorga. Przez cały dzień będą nam się wrzynać szelki w ramiona, aż w końcu może dojść do odparzeń. Wieczorem trudno będzie się też pozbyć bólu ramion i karku. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek