okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> Nie tylko na Turbacz i Gliczarów

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Na szlaku >> Podhale: Szaflary


Nie tylko na Turbacz i Gliczarów

Krzysztof Grabowski
Łagodny fragment kultowego podjazdu w Gliczarowie
„Mała miejscowość, duże możliwości” – gdybym pracował w marketingu, tak zapewne reklamowałbym Szaflary leżące koło Nowego Targu. Wraz ze znajomą spędziliśmy w tej podhalańskiej osadzie weekend i ze zdumieniem odkryliśmy kolejny fantastyczny region do turystyki rowerowej.
 
Szaflary mijamy, jadąc główną trasą przez Nowy Targ do Zakopanego. Nieduża miejscowość widziana z okna samochodu szybko przemierzającego Zakopiankę nie robi większego wrażenia. Tymczasem gmina reklamuje się jako serce Podhala – miejsce, które warto odwiedzić. Postanowiliśmy to sprawdzić.
Wchodząc na stronę internetową sercepod- hala. pl, odnosi się niestety odwrotne wrażenie – to miejsce, którego nie warto odwiedzać, przynajmniej w wirtualnej rzeczywistości. Strona promująca region wygląda na niedokończoną. Nic ciekawego na niej nie ma, a mnóstwo kliknięć kończy się typowym internetowym błędem 404 „Page not found”. 
Serce Podhala żyje natomiast w kwartalniku wydawanym konsekwentnie i prezentowanym w witrynie internetowej w formie PDF. 50 – stronicowe bezpłatne wydawnictwo ukazujące się też drukiem pokazuje, że w gminie dużo się dzieje, choć jest to broszura bardziej przeznaczona dla mieszkańców niż przyjezdnych. Z numeru 3(5)/2017 dowiadujemy się o kilku interesujących wydarzeniach rowerowych. Czytamy, że gmina Szaflary pojawiła się na mapie ubiegłorocznego 74. Tour de Pologne. Dwa ostatnie etapy tego najsłynniejszego polskiego wyścigu kolarskiego poprowadzono między innymi przez Bór, Szaflary, Skrzypne i Bańską Niżną, a zawodnicy musieli powalczyć także z trudnym podjazdem na Pitoniówkę. W Szaflarach już po raz drugi odbyły się Górskie Mistrzostwa Polski Masters w kolarstwie szosowym. Na imprezę przybyło 180 uczestników, którzy wystartowali w 14 kategoriach podzielonych ze względu na wiek i płeć, a zwycięzcą całości został 84-letni Jerzy Drewnik. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Krzysztof Grabowski