okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> Nie tylko na Turbacz i Gliczarów

poradniki

Podręczny warsztat

Rowerowy niezbędnik to coś więcej niż kilka imbusów i podstawowych wkrętaków. Gdy spotka Was trudna sytuacja na szlaku,... »

Na szlaku >> Podhale: Szaflary


Nie tylko na Turbacz i Gliczarów

Krzysztof Grabowski
Łagodny fragment kultowego podjazdu w Gliczarowie
„Mała miejscowość, duże możliwości” – gdybym pracował w marketingu, tak zapewne reklamowałbym Szaflary leżące koło Nowego Targu. Wraz ze znajomą spędziliśmy w tej podhalańskiej osadzie weekend i ze zdumieniem odkryliśmy kolejny fantastyczny region do turystyki rowerowej.
 
Szaflary mijamy, jadąc główną trasą przez Nowy Targ do Zakopanego. Nieduża miejscowość widziana z okna samochodu szybko przemierzającego Zakopiankę nie robi większego wrażenia. Tymczasem gmina reklamuje się jako serce Podhala – miejsce, które warto odwiedzić. Postanowiliśmy to sprawdzić.
Wchodząc na stronę internetową sercepod- hala. pl, odnosi się niestety odwrotne wrażenie – to miejsce, którego nie warto odwiedzać, przynajmniej w wirtualnej rzeczywistości. Strona promująca region wygląda na niedokończoną. Nic ciekawego na niej nie ma, a mnóstwo kliknięć kończy się typowym internetowym błędem 404 „Page not found”. 
Serce Podhala żyje natomiast w kwartalniku wydawanym konsekwentnie i prezentowanym w witrynie internetowej w formie PDF. 50 – stronicowe bezpłatne wydawnictwo ukazujące się też drukiem pokazuje, że w gminie dużo się dzieje, choć jest to broszura bardziej przeznaczona dla mieszkańców niż przyjezdnych. Z numeru 3(5)/2017 dowiadujemy się o kilku interesujących wydarzeniach rowerowych. Czytamy, że gmina Szaflary pojawiła się na mapie ubiegłorocznego 74. Tour de Pologne. Dwa ostatnie etapy tego najsłynniejszego polskiego wyścigu kolarskiego poprowadzono między innymi przez Bór, Szaflary, Skrzypne i Bańską Niżną, a zawodnicy musieli powalczyć także z trudnym podjazdem na Pitoniówkę. W Szaflarach już po raz drugi odbyły się Górskie Mistrzostwa Polski Masters w kolarstwie szosowym. Na imprezę przybyło 180 uczestników, którzy wystartowali w 14 kategoriach podzielonych ze względu na wiek i płeć, a zwycięzcą całości został 84-letni Jerzy Drewnik. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Krzysztof Grabowski