okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> Czas na zmiany

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Na finiszu


Czas na zmiany

 
Właśnie nadszedł czas zakupu. Oto chwila zaglądania do katalogów, choć jeszcze nie tak dawno boczyłem się na ich obecność w mojej skrzynce na listy. Przychodzi taki dzień, w którym okazuje się, że inwestycja w remont staje się inwestycją w błoto. Zbyt dużo trzeba wymienić w moim rowerze, by cała operacja obrony sentymentalnych wartości związanych z zasłużoną (ale i wysłużoną) maszyną wytrzymała krytykę ekonomiczną, która wyraźnie wskazuje na konieczność i słuszność zakupu nowego roweru. 
Już jakiś czas temu znajomi i urowerowiona część rodziny starali się mnie przekonać do zmiany standardu podróżowania na rowerze. Polegało to na organizowaniu mi, pod różnymi pretekstami, okazji do rowerowych randek z przeróżnymi markami. Były smukłe szosówki, całkiem zgrabne trekkingi i oczywiście wypasione góralki na grubaśnych oponach. Te ostatnie na kołach w nowym standardzie 27 i pół, a także 29 cali. Boczyłem się na tak duże, przyzwyczajony przez lata do mojego pomarańczowego rumaka pony na 26-calowych kółkach. Gdy siadłem na rower na dużych kołach, czułem się, jakbym dosiadł rosłego łosia albo, nie przymierzając, żyrafę. Ścieżki rowerowe z tej wysokości wydawały mi się cieniutkimi niteczkami. Nie dla mnie, mikrego krasnala, te wybujałe konstrukcje. I tu zaczynają się schody! Skoro mi na tej wysokości nie pasuje, to czy rzeczywiście jest sens zmiany? 
Chodziłem wokół sprawy dobry miesiąc. Sadzałem cztery litery na różnych poziomach i po jakimś czasie stwierdziłem, że jednak podróżować na większych kółkach jest całkiem spoko. Przekonałem się do innej perspektywy i zauważyłem, jak bardzo pozycja na rowerze ma wpływ na odbiór tego, co się wokół nas dzieje. Dotychczas myślałem, że tylko z perspektywy pomarańczowej ramy jestem w stanie odbierać świat prawidłowo. Nic bardziej mylnego! Jak mogłem się spodziewać odkrywania nowych horyzontów, skoro chodziłem ciągle tą samą drogą? Jeszcze nie wiem, która to będzie konkretnie maszyna. Wiem, że chyba ciut bez sensu opierałem się konieczności zmian. Może jednak nie samo tylko zło czai się na kartach katalogów. Jak mówi powiedzonko: kupić nie kupić, potargować warto! Choćby tylko ze sobą i chociaż na niby.  
 
Sławomir Bajew – dziennikarz Radia Poznań, prowadzi Listę Przebojów i pasmo południowe, jest autorem popularnych kalamburów. Słynie z tego, że do pracy bez względu na pogodę dojeżdża rowerem. Na łamach „Rowertouru” publikuje od pierwszego numeru.