okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2018 >> Frankenstein i rycerz ze złotą ręką

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Dolny Śląsk: Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie


Frankenstein i rycerz ze złotą ręką

Grażyna Pastuszka
Widok na starówkę Ziębic ze Ślężą w tle
Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie oraz Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie – takie dwie różne nazwy odnalazłam w sieci, kiedy w niemałym pośpiechu starałam się dowiedzieć czegokolwiek o miejscu naszej kolejnej rowerowej miniwyprawy. 
 
Przyznam, że lokalizacja na Dolnym Śląsku, który niezmiennie mnie urzeka, oraz chęć odkrycia kolejnego skrawka Polski niezbyt popularnego turystycznie były wystarczającymi argumentami za podjęciem szybkiej decyzji o wyjeździe w te strony. Przesiadka we Wrocławiu, później zatłoczony pociąg do Ziębic, na koniec kilka kilometrów rowerem i jesteśmy w maleńkiej wsi Krzelków, która przez kilka następnych dni będzie naszą bazą wypadową po nieznanych dotąd zakamarkach ziemi ziębickiej i jej okolicach. Krzelków to cicha miejscowość rolnicza, gdzie po starej, brukowanej ulicy przemykają na przemian samochody i ciężki sprzęt rolniczy. Na niewielkim wzniesieniu, w pobliżu pozostałości dawnych zabudowań dworskich, góruje nad okolicą barokowy kościół z początku XVIII wieku. Jego strzelista wieża będzie nam wskazywać kierunek powrotny z kolejnych wypadów. Już następnego ranka, w promieniach nieco przybladłego sierpniowego słońca opuszczamy wieś i po kamienistej śródpolnej drodze udajemy się do pobliskiego rezerwatu. Muszkowicki Las Bukowy ukazuje się naszym oczom jako zielona, leśna wyspa na morzu pól uprawnych. Rezerwat chroni starodrzew bukowo-dębowy o cechach naturalnego lasu podgórskiego. Osobliwością są 250-letnie buki, liczące ponad metr średnicy, będące pozostałością dawnej Puszczy Przedsudeckiej. W lesie graniczącym z rezerwatem odnajdujemy ciekawie prezentującą się kaplicę św. Anny z 1707 roku oraz zespół kalwaryjny. Bukowy las leży na trasie tutejszego Szlaku Legend, być może dlatego, że kryje niejedną tajemnicę kurhanowych cmentarzysk z neolitu, czasów rzymskich oraz wczesnego średniowiecza. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Grażyna Pastuszka