okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 2/2018 >> Frankenstein i rycerz ze złotą ręką

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Na szlaku >> Dolny Śląsk: Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie


Frankenstein i rycerz ze złotą ręką

Grażyna Pastuszka
Widok na starówkę Ziębic ze Ślężą w tle
Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie oraz Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie – takie dwie różne nazwy odnalazłam w sieci, kiedy w niemałym pośpiechu starałam się dowiedzieć czegokolwiek o miejscu naszej kolejnej rowerowej miniwyprawy. 
 
Przyznam, że lokalizacja na Dolnym Śląsku, który niezmiennie mnie urzeka, oraz chęć odkrycia kolejnego skrawka Polski niezbyt popularnego turystycznie były wystarczającymi argumentami za podjęciem szybkiej decyzji o wyjeździe w te strony. Przesiadka we Wrocławiu, później zatłoczony pociąg do Ziębic, na koniec kilka kilometrów rowerem i jesteśmy w maleńkiej wsi Krzelków, która przez kilka następnych dni będzie naszą bazą wypadową po nieznanych dotąd zakamarkach ziemi ziębickiej i jej okolicach. Krzelków to cicha miejscowość rolnicza, gdzie po starej, brukowanej ulicy przemykają na przemian samochody i ciężki sprzęt rolniczy. Na niewielkim wzniesieniu, w pobliżu pozostałości dawnych zabudowań dworskich, góruje nad okolicą barokowy kościół z początku XVIII wieku. Jego strzelista wieża będzie nam wskazywać kierunek powrotny z kolejnych wypadów. Już następnego ranka, w promieniach nieco przybladłego sierpniowego słońca opuszczamy wieś i po kamienistej śródpolnej drodze udajemy się do pobliskiego rezerwatu. Muszkowicki Las Bukowy ukazuje się naszym oczom jako zielona, leśna wyspa na morzu pól uprawnych. Rezerwat chroni starodrzew bukowo-dębowy o cechach naturalnego lasu podgórskiego. Osobliwością są 250-letnie buki, liczące ponad metr średnicy, będące pozostałością dawnej Puszczy Przedsudeckiej. W lesie graniczącym z rezerwatem odnajdujemy ciekawie prezentującą się kaplicę św. Anny z 1707 roku oraz zespół kalwaryjny. Bukowy las leży na trasie tutejszego Szlaku Legend, być może dlatego, że kryje niejedną tajemnicę kurhanowych cmentarzysk z neolitu, czasów rzymskich oraz wczesnego średniowiecza. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Grażyna Pastuszka