okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2018 >> Jak osiągnąć efekt cykorka?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Jak osiągnąć efekt cykorka?

Marek Rokita
 

Ostatnio często trafiam w internecie na zdjęcia rowerowych korków, zwykle z holenderskich miast, umieszczane zazwyczaj przez rowerowe stowarzyszenia i z towarzyszeniem nutki rozmarzonej zazdrości. Ach, czemuż u nas nie ma rowerowych korków! Co trzeba zrobić, by w końcu polski rowerzysta mógł poprzeklinać na skrzyżowaniu, gdy nie uda mu się przejechać przez nie na jednej zmianie świateł? To dyskusyjne, że zator drogowy staje się obiektem westchnień, a może nawet miarą cywilizacji. To nieco żałosne, gdy na widok paru cyklistów stojących na światłach lub pod szlabanem rodzą się dalekosiężne plany i marzenia o całym mieście stojącym w gigantycznym rowerowym korku. Niby dlaczego korek rowerowy jest lepszy od samochodowego? No tak, dla środowiska jest niewątpliwie znacznie korzystniejszy, ale dla stojących obywateli już niekoniecznie. Ale dość tych dywagacji, zobaczmy, co da się zrobić w kwestii cyklokorka albo raczej – bardziej familiarnie powiedziawszy – cykorka.

Natknąłem się na ciekawy artykuł na portalu transport-publiczny. pl, dość stary, bo z sierpnia 2016 roku. Dziwnym trafem nie był on ulubionym źródłem na stronach rowerowych aktywistów. Dziwnym, bo zawiera on nieco zakamuflowany przepis na rowerowy korek. We wspomnianym artykule pod znamiennym tytułem „Samochody to zawalidrogi, ale rowery... też” przedstawiono trzy symulacje przeprowadzone przez firmę doradczą PTV Vision Traffic z Karlsruhe. To, gdzie ma siedzibę owa firma, ma znaczenie, gdyż Karlsruhe wymieniane jest jednym tchem wśród najbardziej przyjaznych rowerzystom miast Niemiec, więc efekt cykorka pewnie często tam zachodzi. Zainteresowani szczegółowymi wynikami oraz symulacjami niech googlują. Tu, z uwagi na szczupłość miejsca, idziemy na skróty i próbujemy przygotować przepis na rowerowy korek. 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”