okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 1/2018 >> Single zamiast sakw

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Na szlaku >> północne Morawy


Single zamiast sakw

Jarosław Tomaszewski
Szybkie i zróżnicowane – takie są właśnie Rychlebské stezky
Niespełna metr – taka jest w przybliżeniu szerokość typowego singla. Zmieścisz się na nim bez problemu. Daj się ponieść czeskiej fantazji. Puść hamulce i jedź.
 
Wciąż bardzo trudno mi uwierzyć w fakt, że rower górski wymyślili Amerykanie. Gdybym o tym nie wiedział, mój instynkt prawdopodobnie postawiłby na naszych sąsiadów z Moraw. Na swój sposób zapisali się jednak w światowej historii rowerów MTB. Za to już w kwestii projektowania i budowy rowerowych ścieżek nazywanych singletrackami nie mają sobie równych. Takie nazwiska, jak Horník, Kvasnička czy Prochazka w rowerowym światku są gwarancją wielkiego sukcesu wymyślonych przez nich górskich ścieżek, jak i całych kompleksów dedykowanych pasjonatom dwóch kółek. Od Czech po kanadyjskie Whistler, swoimi pomysłami na budowę bikeparków uszczęśliwili już miliony rowerzystów. Dzięki nim góry stały się bardziej przystępne dla każdego, nawet mało wprawionego kolarza, a nawet rodzin z dziećmi.
Nie ma takiej skali, którą można by wyrazić czeską fascynację rowerami, szczególnie tymi górskimi i szosowymi. Jedyne, czym można ją zmierzyć, to niewątpliwie liczba litrów wypijanej przez nich kofoli przemnożona przez liczbę godzin spędzonych w rozsianych licznie bikeparkach. W tej kwestii nie mają konkurencji, rowerowy gen jest w nich silny. Nie bez przyczyny też to właśnie Czesi są gospodarzem jednego z etapów mistrzostw świata w kolarstwie górskim. 
W doborowym towarzystwie
Te i wiele podobnych przemyśleń towarzyszyło mi w drodze na spotkanie z międzynarodową grupą rowerowych dziennikarzy. Dworzec kolejowy w czeskim Ołomuńcu nie zachwycił mnie swoim wyglądem. Oprócz ludycznych malowideł ściennych, nie ma w sobie niczego ciekawego. Pierwsze złe wrażenie zaciera jednak wyborna kawa, którą wypijamy z Anią na tutejszej starówce.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Petr Slavik