okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 1/2018 >> Rowerem przez pustynię rzeką, której nie ma

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Korespondencja >> TransNegev’2017


Rowerem przez pustynię rzeką, której nie ma

Marcin Jakub Korzonek
Prawie na całym obszarze pustyni Negew obowiązuje zakaz wstępu
W siódmym dniu po akcie stworzenia świata Bóg odpoczywał. Na pamiątkę tego wydarzenia wyznawcy judaizmu obchodzą dzień święty, czyli szabat. Rozpoczyna się on w piątek wieczorem i trwa do zachodu słońca w sobotę. Żydzi w tym czasie nie tylko wypoczywają (podobnie jak chrześcijanie świętują niedzielę), ale wręcz mają nakaz radości, zwany oneg szabat (hebr. radość soboty).
 
W czasie szabatu oraz innych świąt religijnych muszą się powstrzymywać od szeregu czynności, zwanych melachot. Na ich liście znajdziemy 39 głównych kategorii, obejmujących tak oczywiste prace, jak oranie, szycie, budowanie czy burzenie. Ortodoksyjny żyd nie może też zrywać owoców oraz kwiatów, łupać orzechów, mielić kawy, zawiązywać i rozplątywać supełków, a nawet włączyć światła. Ba! Nawet rozbicie namiotu podlega pod kategorię „budowania domu”. Dla podróżników przybywających do Izraela znacznie istotniejszy jest nakaz powstrzymywania się od podróży, oznaczający niedziałającą w świąteczne dni komunikację miejską. 
To właśnie dlatego 5 października 2017 roku, po wylądowaniu o świcie na lotnisku Ben Guriona odbijam się od zamkniętej kasy kolejowej. Jest Sukkot czyli Święto Szałasów – z lotniska kursują jedynie prywatne taksówki. Dla rowerzysty, który przyleciał ze swoim rowerem, teoretycznie nie jest to problem, bo posiada własny środek transportu. Wystarczy go tylko wyjąć z pudła i skręcić w całość. Niestety, izraelscy drogowcy nie przewidzieli takiego rowerowego scenariusza. Jedyna droga prowadząca w kierunku stolicy – Tel Awiwu to trzypasmowa autostrada. No cóż… kolejny kamyczek doświadczenia ląduje w moim globtrotersko-rowerowym ogródku. Pedałuję ile sił w nogach pasem awaryjnym, modląc się w duchu, aby nie spotkać policji. Na pierwszym zjeździe uciekam na zwykłą drogę i wczesnym rankiem melduję się w hostelu Abraham.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek