okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 12/2017 >> Sieć pełna ryb

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Na szlaku >> Dolina Baryczy: Kolorowy Szlak Karpia


Sieć pełna ryb

Marek Kałka
Z karpiem przy Centrum Edukacyjno-Turystycznym Naturum w Rudzie Sułowskiej
Najchętniej pokręciłbym korbą w jakimś ciepłym miejscu. Może Włochy, Nowa Zelandia, Kuba albo Gruzja. Ech, marzenia… Rozkładam mapę i tylko genialnych pomysłów brak. Mija kilka dni i wtedy przychodzi wiadomość od kolegi. A może Kolorowy Szlak Karpia? Łączy 30 wyjątkowych miejsc, oznaczonych oryginalnymi figurami tejże ryby. Rzut oka na mapę i w tym momencie przychodzi olśnienie! Rewelacja! Dzięki, Krzychu!
 
I pomyśleć, że chciałem jechać w siną dal, gdzieś na koniec świata, a niemalże pod nosem mam tajemniczą i niepowtarzalną krainę, o której mogę poczytać w „National Geographic” czy obejrzeć ją w Travel Channel. Ta kraina niezwykłości to Dolina Baryczy, obszar Natura 2000, park krajobrazowy, rezerwat Stawy Milickie należący do sieci ekosystemów Living Lakes (żyjące jeziora), odznaczający się niezwykłym bogactwem przyrody. Na tej prestiżowej krótkiej liście znajdują się m.in. Bajkał, Morze Martwe, Jezioro Wiktorii czy Titicaca.
Przy pięknej pogodzie startuję z rodzinnego Ostrowa Wielkopolskiego. Mijam Janków Przygodzki, docieram nad stawy Trzcieliny i dalej zmierzam w stronę Przygodzic, gdzie koło zabytkowej Chaty Regionalnej i najbardziej znanego bocianiego gniazda w Polsce (można podejrzeć boćki on-line) aparatem łowię błyskawicznie swojego pierwszego na trasie karpia. Zaraz za Przygodzicami, kierując się na rodzinny park przygód „Górecznik”, przekraczam po raz pierwszy Barycz. 
Przyrodniczą ciekawostką na skalę europejską są źródła Baryczy. Jej wody w początkowym biegu nie mają określonego kierunku odpływu i wpadają do dwóch różnych rzek, a zjawisko to nazywa się bifurkacją. Sama Barycz jest najbardziej leniwą rzeką w Polsce, co 800 lat temu ułatwiło cystersom zakładanie Stawów Milickich. Nadwerężone kilka tygodni temu ścięgno na razie nie boli, ale mając na uwadze ponadstukilometrowy dystans, decyduję się pojechać do Antonina główną drogą, co pozwoli mi skrócić trasę. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Marek Kałka