okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2017 >> Sieć pełna ryb

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Na szlaku >> Dolina Baryczy: Kolorowy Szlak Karpia


Sieć pełna ryb

Marek Kałka
Z karpiem przy Centrum Edukacyjno-Turystycznym Naturum w Rudzie Sułowskiej
Najchętniej pokręciłbym korbą w jakimś ciepłym miejscu. Może Włochy, Nowa Zelandia, Kuba albo Gruzja. Ech, marzenia… Rozkładam mapę i tylko genialnych pomysłów brak. Mija kilka dni i wtedy przychodzi wiadomość od kolegi. A może Kolorowy Szlak Karpia? Łączy 30 wyjątkowych miejsc, oznaczonych oryginalnymi figurami tejże ryby. Rzut oka na mapę i w tym momencie przychodzi olśnienie! Rewelacja! Dzięki, Krzychu!
 
I pomyśleć, że chciałem jechać w siną dal, gdzieś na koniec świata, a niemalże pod nosem mam tajemniczą i niepowtarzalną krainę, o której mogę poczytać w „National Geographic” czy obejrzeć ją w Travel Channel. Ta kraina niezwykłości to Dolina Baryczy, obszar Natura 2000, park krajobrazowy, rezerwat Stawy Milickie należący do sieci ekosystemów Living Lakes (żyjące jeziora), odznaczający się niezwykłym bogactwem przyrody. Na tej prestiżowej krótkiej liście znajdują się m.in. Bajkał, Morze Martwe, Jezioro Wiktorii czy Titicaca.
Przy pięknej pogodzie startuję z rodzinnego Ostrowa Wielkopolskiego. Mijam Janków Przygodzki, docieram nad stawy Trzcieliny i dalej zmierzam w stronę Przygodzic, gdzie koło zabytkowej Chaty Regionalnej i najbardziej znanego bocianiego gniazda w Polsce (można podejrzeć boćki on-line) aparatem łowię błyskawicznie swojego pierwszego na trasie karpia. Zaraz za Przygodzicami, kierując się na rodzinny park przygód „Górecznik”, przekraczam po raz pierwszy Barycz. 
Przyrodniczą ciekawostką na skalę europejską są źródła Baryczy. Jej wody w początkowym biegu nie mają określonego kierunku odpływu i wpadają do dwóch różnych rzek, a zjawisko to nazywa się bifurkacją. Sama Barycz jest najbardziej leniwą rzeką w Polsce, co 800 lat temu ułatwiło cystersom zakładanie Stawów Milickich. Nadwerężone kilka tygodni temu ścięgno na razie nie boli, ale mając na uwadze ponadstukilometrowy dystans, decyduję się pojechać do Antonina główną drogą, co pozwoli mi skrócić trasę. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Marek Kałka