okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2017 >> Nagle ekstremalnie

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowy globtroter >> jak radzić sobie w trudnych warunkach


Nagle ekstremalnie

Marcin Jakub Korzonek
Każdy wyjazd planujemy z mapą w ręku, by mieć świadomość, które drogi są przejezdne, a które zbyt strome na nasze możliwości
Nagła awaria, gwałtowny deszcz, wiatr czy zbyt stromy podjazd to sytuacje, które mogą się zdarzyć na każdym wyjeździe rowerowym. Wspólnym ich mianownikiem jest element zaskoczenia. Poniższy poradnik jest poświęcony takim właśnie niespodziewanym sytuacjom, które w pierwszej chwili wydają się być bez wyjścia. 
 
W teorii wszystko jest jasne i proste. Niezależnie od pogody, na każdą wycieczkę zabieramy dobrze wyposażoną apteczkę, sprawdzony zestaw naprawczy, ciepłe ubrania, kurtkę przeciwdeszczową oraz dostateczną ilość napojów i jedzenia. Każdy wyjazd oczywiście planujemy z mapą w ręku, by mieć świadomość, które drogi są przejezdne, a które zbyt strome na nasze możliwości. W praktyce bywa jednak różnie… 
Teoretycznie nie jest to nagła sytuacja, jednak w rzeczywistości możemy być zaskoczeni jej skalą. W Polsce oczywiście zdarza się to rzadko, jednak w wielu południowych krajach, do których coraz częściej jeździmy, jest to norma. Niebo bez ani jednej chmurki i ponad 35 stopni Celsjusza w cieniu to dla wielu osób ekstremalna sytuacja. A przecież potrafi być jeszcze goręcej. Na takie warunki nawet trudno się przygotować, co zatem możemy zrobić? Przede wszystkim zadbajmy o głowę – ona jest najbardziej narażona na wysoką temperaturę. Czy to będzie czapka z daszkiem, kapelusz czy kask –nie ma znaczenia. W ostateczności użyjmy zapasowej koszulki, ręcznika lub innej części garderoby (najlepiej białej) i załóżmy ją na głowę. Dodatkowo nakrycie głowy możemy całkowicie zmoczyć wodą – dzięki parowaniu temperatura obniży się o kilka stopni. Podczas jazdy w takich warunkach unikajmy dużego wysiłku. Stromy podjazd wyciskający siódme poty może skończyć się omdleniem i udarem słonecznym. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek