okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2017 >> Japonia na rowerze

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Kalejdoskop


Japonia na rowerze

 

 Z czym kojarzy Wam się Japonia? Z sushi? Z kwitnącą wiśnią? Z gejszami? A może już obmyślacie trasę rowerową po tamtejszych metropoliach? Annie Majchrzak i Pawłowi Szymańskiemu od pewnego czasu Japonia jawi się jako kraj, do którego lecą zrealizować swoje marzenia o podróży dalekiej, długiej, a co najważniejsze: rowerowej. 

W Kraju Kwitnącej Wiśni spędzą pół roku, korzystając z dwukrotnego wjazdu na okres trzech miesięcy, co narzuca im wiza turystyczna. Planować samą trasę starają się z umiarem, bo nie wiedzą, jakie przygody tam na nich czekają i czy pozwolą podążać szlakiem wybranych punktów na mapie. Niemniej zaczynają w Tokio z początkiem grudnia 2017 roku. – Skóra już cierpnie nam na plecach, gdy oczyma wyobraźni widzę nas na rowerach jadących po wielopasmowych ulicach kilkunastomilionowego miasta, choć podobno Tokio jest bardzo przyjazne rowerzystom – opowiadają uczestnicy wyprawy. 
Przez pierwsze trzy miesiące będą się kierować na południe, tak aby dotrzeć na magiczną wyspę Yakushima, a przed upływem trzech miesięcy przepłynąć do Korei Południowej, gdzie spędzą kolejne 60 lub 90 dni. Drugim japońskim etapem będzie przejazd na północ, na wyspę Hokkaido, gdzie Japonia ma podobno nieco odmienne oblicze.
Podróżować będą z namiotem, liczą też na noclegi znalezione za pomocą portalu dla rowerzystów Warmshowers, bo Japonia do tanich krajów nie należy. Ale, jak mówią, nie po to oszczędzają od ponad roku, żeby nie zjeść smakowitego sushi, nie wykąpać się w onsenie lub nie obejrzeć walki sumo. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”