okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2017 >> 10/2017 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Sporadycznie zdarza mi się dojeżdżać rowerem do pracy. Najczęściej dla zasady, w doroczny Dzień bez Samochodu. Dyskwalifikuje mnie odległość – około 25 kilometrów w jedną stronę. Przy stałych godzinach pracy i popołudniowej logistyce związanej z odbieraniem dzieci ze szkoły i przedszkola to wyzwanie dla mnie niewykonalne. Niemniej codziennie, a szczególnie, kiedy pogoda sprzyja, stojąc w korkach, zazdroszczę wszystkim, którzy mijają mnie na rowerach w drodze do pracy lub szkoły, bądź też wracając, relaksują się w ten sposób po wykonanych obowiązkach. Obserwuję, jak rozwija się infrastruktura rowerowa w Poznaniu, i wiem, że w innych miastach jest podobnie. Dzięki temu mieszkańcy odważniej siadają na dwa koła, aby nie tylko coraz szybciej, ale także coraz łatwiej i bezpieczniej przemieszczać się swoimi jednośladami. Wiem, wiem, sceptycy zaraz podniosą głosy, jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Racja – ale Marek Rokita w tym numerze „Rowertouru” nie bada postępu w rozwoju infrastruktury rowerowej w polskich miastach, ale skalę dojazdów do pracy na dwóch kołach. Posługując się wynikami ankiety Payback Opinion Poll, analizuje, ilu z nas dojeżdża, kto, w jakim wieku i z jakich powodów (korki są dopiero na czwartym miejscu, trzy pierwsze to po prostu sympatia dla aktywności rowerowej, dbanie o zdrowie oraz o dobre samopoczucie). Zastanawiacie się, na ile pogoda, dostępny sprzęt i dystans wpływają na nasze komunikacyjne wybory? Kwestia, jaka odległość miejsca zamieszkania od pracy lub szkoły jest akceptowalna, to niezwykle ciekawe i wcale nie tak łatwo mierzalne zagadnienie, choć zdecydowanie wybija się na pierwsze miejsce wśród powodów niewybierania roweru jako osobistego i niezależnego środka komunikacji miejskiej. Biorąc pod uwagę fakt, jak wielu, szczególnie młodych, mieszkańców miast zasiedla ich peryferia lub podmiejskie miejscowości, może tutaj należy szukać odpowiedzi na pytanie, jak to się dzieje, że choć rowerzystów na polskich ulicach przybywa, wciąż mają oni niewielki udział w codziennym, również rosnącym ruchu miejskim. Tym bardziej, że większość badanych deklaruje, że nie dojeżdża rowerem do pracy, choć regularnie siada na rower, bo lubi tę aktywność. 
Czasem pozwalam sobie na nieśmiałe, trochę życzeniowe myślenie, że kiedy już dzieci będą starsze, a gdzieś na peryferiach Poznania powstanie parking, na którym mogłabym zostawić samochód i przesiąść się na rower, również na tymże parkingu bezpiecznie przechowywany, wówczas na pewno, przynajmniej częściowo stanę się miejską rowerzystką. Zamienię górala na wygodną damkę i, mknąc z torbą w wiklinowym koszyku, uśmiechać się będę do ludzi stojących w korkach. 
Zapraszam do lektury
 
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna