okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 10/2017 >> W drogę z rzeką

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Na szlaku >> wzdłuż Łaby


W drogę z rzeką

Agata Rokita
Zwinger w Dreźnie – idealna harmonia architektury i rzeźby

Spodobało mi się zasłyszane kiedyś powiedzenie o dwóch potrzebach człowieka – trawy i herbaty. W soczystej zieleni rozległych łąk nad Łabą oczy zanurzaliśmy przez kilka dni. Wciąż mi mało.

Sześć lat temu naszą berlińską wakacyjną włóczęgę zdominowało zwiedzanie zoo. Tym razem prześlizgujemy się po powierzchni turystycznych atrakcji i magnesów miasta. Kierując się w stronę Bramy Brandenburskiej, zatrzymujemy się w pobliżu Berliner Fernsehturm, na Wyspie Muzeów, ale tylko rzucamy okiem na pobliskie turystyczne eldorado. Zmierzając w stronę Siegessäule i zamku Charlottenburg, wiemy, że musimy gnać dalej. Dzień jest wybitnie sportowy – jedziemy na południowo-zachodnie rubieże Berlina, gdzie na jednym z kempingów spędzimy noc otwarcia naszych rowerowych rodzinnych wakacji Anno Domini 2017.
Słońce uśmiecha się do nas od rana. Uwielbiam urlopowe rozmnożenie czasu i przestrzeni. Chłoniemy niespieszną atmosferę Poczdamu – zanurzonego w ogrodach, parkach, upajającego zielenią, błękitem Haweli, szlachetną architekturą rezydencji, a nawet drewnianych stylowych domów. Zatrzymujemy się przy dzielnicy, która uwodzi zadbaną zabudową z cegły. To Holandia w pigułce. Kierujemy się w stronę kompleksu Sanssouci. Ów barokowy pałac wzniesiony w XVIII wieku był letnią rezydencją króla Prus – Fryderyka II Wielkiego. Schodzimy w dół szerokich tarasów, zbudowanych z oszklonych nisz porośniętych winoroślami, by stanąć u stóp fontanny i z dołu podziwiać architektoniczny zamysł twórców. Spoglądamy na rzeźby antycznych bóstw i alegorii żywiołów natury. Sanssouci znaczy „bez zmartwień” – rezydencja była miejscem wytchnienia dla Fryderyka, który od wiosny do jesieni miał się tu oddawać swoim pasjom artystycznym.
Rowery idealnie nadają się do zwiedzania tego rozległego kompleksu pałacowo-parkowego. Ruszamy na poszukiwanie Nowego Pałacu, który powstał po wojnie siedmioletniej jako symbol oraz świadectwo potęgi i władzy Prus.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



 



Zdjęcie: Marek Rokita