okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 7/2017 >> 7/2017 >> Korba może się złamać

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Karkonosze: Modré sedlo


Korba może się złamać

Michał Książkiewicz
Najtrudniejszy czeski podjazd szosowy?
Wakacyjne miesiące to czas intensywniejszych wyjazdów poza granice Polski. Co powiecie zatem na najtrudniejszy czeski podjazd szosowy? Do tego wcale nie musicie zapuszczać się daleko. Wystarczy przekroczyć granicę na Okraju, a grawitacja sama doprowadzi Was do początku największej czeskiej kolarskiej ściany – podjazdu na Modré sedlo.
 
Wycieczkę na tę przełęcz warto rozpocząć na samym dole, w miejscowości Svoboda nad Úpou, bo przez samo centrum tego niewielkiego miasteczka przebiega poziomica 510 metrów n.p.m. Przełęcz Modré sedlo leży zaś na wysokości 1511 metrów n.p.m., czyli dokładnie kilometr wyżej. Co ciekawe, przez pierwsze 2/3 drogi zrobimy tylko 1/4 różnicy wzniesień. Nie będzie przesadą, gdy napiszę, że 12,5 kilometra tej trasy to rekreacyjna sielanka, zaś pozostałe 6,5 to prawdziwa rzeźnia wyciskająca pot i łzy. Idealne miejsce, aby zobaczyć, jak duże spustoszenie w kondycji zrobił brak regularnego zimowego jeżdżenia.
Na pierwszych metrach podjazdu przekraczamy szerokim mostem leniwie toczącą swoje wody Úpę. Potok niespiesznie przesącza się między kamieniami na dnie, dałoby się przejść suchą stopą po otoczakach. Most wydaje się być zbudowany aż nazbyt wysoko, góruje mniej więcej na wysokości pierwszego piętra okolicznych chałup. To jednak nie przesada, lecz konieczność wymuszona siłami przyrody. Niedawno Krkonošský národní park opublikował zestawienie wszystkich wielkich powodzi w Karkonoszach. Na historycznych zdjęciach możemy obejrzeć ogromne zniszczenia, jakie co kilka lat przynosiła wielka woda. W pamięć zapadły mi opisy powodzi z lat 1882, 1897, 1900, 1903, 1905, 1926, 1937, 1941, 1965, 1977,1978, 1994, 1997, 2000, 2006 i ostatniej z 2013 roku. Kilkumetrowe wezbrania nie należały do rzadkości, a woda wielokrotnie zrywała nie tylko mosty, ale i sporą część nawierzchni szosy na Okraj wraz z leżącym pod nią nasypem. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Michał Książkiewicz