okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2017 >> Przepis na święty spokój

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Puszcza Augustowska i Biebrzański Park Narodowy


Przepis na święty spokój

Edyta Rzymowska
Relaks na pływającym tarasie siedliska Zatoka Studzieniczna z Jeziorem Studzienicznym w tle
Pierwszy rowerowy dzień w Puszczy Augustowskiej miał być rozgrzewką. Lekką, łatwą i przyjemną. O poranku nie wiedzieliśmy jednak jeszcze, że czeka nas niespodziewana przygoda. Nie było to co prawda trzęsienie ziemi czy lawina błotna, ale...
 
Naszą podlaską wyprawę rowerową podzieliliśmy na dwie części: pierwszą – jak w piosence Marii Koterbskiej: „zatopioną w jeziorach” wokół Augustowa, oraz drugą – zatopioną w biebrzańskich bagnach. 
Augustów i jeziora Białe oraz Studzieniczne przywitaliśmy, a jakże, w Studzienicznej i tam też ulokowaliśmy się na trzy noce. To dziś malownicza część Augustowa, a do 1973 roku samodzielna wieś. Miejsce znane jako sanktuarium maryjne, rozsławione wizytą Jana Pawła II w 1999 roku. My odwiedziliśmy sanktuarium na rowerach, ale można tu dopłynąć statkiem Szlakiem Papieskim. To droga wodna, którą pokonał papież podczas wizyty na ziemi augustowskiej – obecnie rozpoczyna się już w miejscowości Wigry. W kaplicy zdobionej porożami dzikich zwierząt znajduje się słynący łaskami obraz Najświętszej Marii Panny. Obok zaś stoi studnia, z której można się napić uzdrawiającej wody. Jako że mieszkamy po sąsiedzku, wieczorem i o świcie obserwujemy statki zawijające do sanktuarium, delektujemy się widokiem na Jezioro Studzieniczne, podglądamy ptasich mieszkańców nadbrzeżnych trzcinowisk i słuchamy ich koncertów. Polecenia wymaga też klimatyczne miejsce i równie klimatyczni właściciele uroczyska, w którym nocujemy.
Mamy piękny, słoneczny, późnomajowy poranek. 12-osobowa, wygłodniała rowerowych wrażeń grupa rowerzystów budzi się o świcie do życia. Wsiada na jednoślady i rusza ze Studzienicznej do samego centrum Puszczy Augustowskiej. Początkowo naszą drogę wyznacza Wschodni Szlak Rowerowy „Green Velo”. Jedziemy przyjemną, aczkolwiek nieco podniszczoną przez samochody szutrówką przez las, w pobliżu północnego brzegu Jeziora Studzienicznego. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Edyta Rzymowska