okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2008 >> Czytelniku!
Jeśli masz pieniądze,
kupuj rower

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> niezwykli Polacy o i na bicyklach


Czytelniku!
Jeśli masz pieniądze,
kupuj rower

Magdalena Bialic
Maria Skłodowska-Curie na początku rowerowej podróży poślubnej w 1895 roku, w modnej w tym okresie bluzce z rękawami „barani udziec” i spódnicy lekko nad kostkę

Wśród wybitnych przedstawicieli polskiej nauki i kultury było wielu, którzy rower – bez przesady można powiedzieć – ukochali nad życie. Był on ich ulubionym sposobem na wypoczynek, podróżowanie oraz obiektem literackiego natchnienia i nie tylko…

Dzięki rowerowej pasji niektórzy znani Polacy przeżyli najpiękniejsze podróże swego życia, inni pobili na nim niezwykłe rekordy, a jeszcze inni podbudowali tężyznę fizyczną.
W Polsce chyba każdy wie, kim była Maria Skłodowska-Curie, czym się zajmowała i za co została dwukrotną laureatką Nagrody Nobla. Jej niezwykłe osiągnięcia na polu nauki często spychają w cień inną stronę jej osobowości – nieraz pomijaną w oficjalnych biografiach – ogromną miłość do turystyki i sportu, a w szczególności do roweru.
Maria Skłodowska-Curie, która urodziła się w Warszawie, zainteresowanie sportem oraz edukacją fizyczną wyniosła z domu. Jej rodzice (ojciec Władysław – nauczyciel fizyki i matematyki, oraz matka Bronisława – przełożona pensji dla panien) dbali nie tylko o rozwój intelektualny swoich dzieci (Maria miała czworo rodzeństwa), ale i fizyczny. Ojciec codziennie przed spaniem urządzał swojej gromadce prawdziwą lekcję gimnastyki, a w weekendy często zabierał ją za miasto na długie spacery i wędrówki.
Po ukończeniu gimnazjum Maria została wysłana na roczne wakacje na wieś, gdzie większą część dnia spędzała na świeżym powietrzu, oddając się różnym sportom. W pożyczonej amazonce jeździła konno, kąpała się i pływała w rzece, wiosłowała na łódce, grała w niezwykle modne w tym okresie krokieta, serso oraz palanta. Zimą śmigała na łyżwach i jeździła na sankach. W tym czasie po raz pierwszy odwiedziła również Tatry i Zakopane, gdzie złapała bakcyla górskich wędrówek. Będzie tu powracała jeszcze nie raz w gościnne progi domu swojej siostry – Bronisławy Dłuskiej, która wraz mężem Kazimierzem prowadziła w Kościelisku pierwsze w Polsce sanatorium przeciwgruźlicze.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Ilustracje pochodzą z książki Bogdana Tuszyńsk