okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2017 >> Volty i ampery na dwóch kółkach

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowy globtroter >> zasilanie na wyprawie rowerowej


Volty i ampery na dwóch kółkach

Marcin Jakub Korzonek
Panel solarny sprawdzi się tam, gdzie możemy liczyć na dużo słońca
Smartfon, cyfrowy aparat fotograficzny, kamera, odbiornik GPS, a nawet zwykła latarka mają jedną wspólną cechę: aby działać, potrzebują energii elektrycznej. I to temat, z którym na wiosnę wracam do cyklu „Rowerowy globtroter”. 
 
W latach 90., kiedy zaczynałem swoją przygodę z wyprawami rowerowymi, na dwumiesięczny wyjazd zabierałem kilka baterii, aby zasilić wszystkie posiadane urządzenia elektryczne bez konieczności ładowania lub kupowania po drodze dodatkowych ogniw. Te czasy bezpowrotnie minęły. Dzisiaj bez gniazdka elektrycznego nie jesteśmy w stanie wytrzymać często nawet jednego dnia, nie mówiąc już o tygodniu. Jak zatem poradzić sobie z dostarczaniem zasilania podczas wycieczek i weekendowych wypadów rowerowych?
Urządzenia elektroniczne mogą być zasilane z różnych źródeł, które dzielimy na baterie i akumulatory. Pierwsze są jednorazowe, drugie –do wielokrotnego ładowania. 
Zanim na rynku konsumenckim zadebiutowały akumulatory wielokrotnego użytku, mieliśmy do dyspozycji jedynie jednorazowe baterie, których rozmiary zostały ustandaryzowane:
AA – zwykły paluszek: 1,5 V (bateria), 1,2 V (akumulator)
AAA – paluszek mały: 1,5 V (bateria), 1,2 V (akumulator)
R14 – rozmiar C: 1,5 V
R20 – rozmiar D: 1,5 V
6F22 – 9 V 
3R12 – bateria płaska: 4,5 V
Gdy pojawiły się akumulatory, producenci trzymali się ustalonych wcześniej standardów i dlatego klasyczne ogniwa (np. AA czy AAA) występują obecnie w dwóch wersjach – jako baterie i jako akumulatory. Jest jeden – czasem istotny – wyjątek. Baterie typu paluszek (AA i AAA) dają napięcie 1,5 V, a akumulatory o tym samym rozmiarze – 1,2 V. W większości wypadków nie będzie to miało znaczenia dla urządzenia. 
Dużym walorem standaryzacji jest dostępność tego typu ogniw na całym świecie. Klasyczne paluszki kupimy zarówno w osiedlowym kiosku w Polsce, jak i na straganie w Mongolii czy na bazarze w Etiopii.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164