okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2017 >> 3/2017 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Słońce przygrzewa coraz mocniej, śnieg jest już tylko wspomnieniem, zatem na drogach przybywa rowerzystów, którzy po zimowej przerwie wracają do dojazdów do pracy lub szkoły na dwóch kołach. Serce rośnie, choć na to pozytywne ożywienie cieniem kładzie się sytuacja grupy osób, które na rower wsiąść nie mogą. Nie tylko dlatego, że zdrowie im na to nie pozwala, bo ono często by pozwoliło. Problemem jest infrastruktura rowerowa, której twórcy nie zaprzątają sobie głowy myśleniem, że rower to nie tylko środek lokomocji zarezerwowany wyłącznie dla pełnosprawnego cyklisty. – To niezwykle ważny, a pomijany temat, dopiero po lekturze artykułu uświadomiłam sobie, że rzeczywiście, w przestrzeni publicznej widać tylko sprawnych cyklistów – stwierdziła nasza redakcyjna koleżanka, która przeczytała artykuł Marka Rokity jeszcze przed publikacją. I Wam również tę lekturę polecam. To, że rowerzystów z niepełnosprawnościami (z problemami ruchowymi, z zaburzeniami wzroku, słuchu, z gorszą koordynacją) nie widać na ulicach, nie oznacza, że problem nie istnieje. Warto sobie w końcu uświadomić, że w polskich miastach niepełnosprawnych rowerzystów nie widujemy, bo boją się oni wyjeżdżać z domów. Bo dróg rowerowych albo brakuje, albo nie są one dostosowane do ich potrzeb. O jakich wymaganiach zatem mówimy? Już uspokajam, naprawdę nie potrzeba wiele, aby było lepiej, bo wymagania niepełnosprawnych rowerzystów są zwykle takie same lub bardzo podobne do potrzeb zdrowych rowerzystów. Tyle że – jak czytamy – są one intensywniejsze, a defekty infrastruktury odczuwane bardziej. I to, co dla zdrowego jest tylko irytujące czy mało komfortowe i na co w ostateczności się godzi, dla niepełnosprawnego jest często całkowicie wykluczające. Mam nadzieję, że artykuł Marka Rokity przeczytają także urzędnicy, którzy stoją za inwestycjami drogowymi. Może dwa razy pomyślą, zanim zdecydują się postawić kolejną szykanę, choć dotąd przymykali oczy na nierówną nawierzchnię czy wysokie krawężniki, bo przecież rowerzysta może i ponarzeka, ale jakoś pojedzie. Niestety, niepełnosprawny rowerzysta zazwyczaj już nie pojedzie bez pomocy drugiej osoby. Może dzięki takim artykułom inwestycje w infrastrukturę rowerową staną się bardziej przemyślane, a na ulicach zobaczymy znacznie więcej osób na trycyklach, handbike’ach, tandemach... 
W numerze marcowym zapraszamy Was także do lektury fotoreportażu z gali Nagrody „Rowertouru”. Kto był z nami, może odnajdzie się na zdjęciach, a kto nie był, niech zazdrości i pamięta, że kolejna gala już za rok. Wszystkim Czytelnikom, którzy byli tego dnia z nami, serdecznie dziękujemy.
 
Zapraszam do lektury

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna