okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2017 >> Romantyzm góralski pod kołderką pozytywizmu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wielkopolska - powiat kościański


Romantyzm góralski pod kołderką pozytywizmu

Marek Rokita
Racot. Przed jednym z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych pałaców Wielkopolski
Gdzie są granice twojego rowerowego świata? Tego, który znasz, na którego gruncie zaznaczyłeś ślad oponami swojego roweru? Coraz więcej osób zaczyna od Iranu albo Chin, a gminy we własnym powiecie odkłada na święty nigdy. Nie będę pisał, że to błąd – to akurat oczywiste. Napiszę raczej, że zawsze, kiedy jadę gdzieś daleko, mam lekkie poczucie winy, że mimo wszystko wolę Konstantynopol od Konstantynowa.
 
Jednak do Konstantynopola nigdy nie dojechałem, a Konstantynowów odwiedziłem kilka. Dziś po drodze też jest jeden. Ale tym razem mijam go, bo jadę na podbój powiatu kościańskiego, by poszerzyć swój rowerowy horyzont na południu. Poza Czempiń – nieprzesadnie atrakcyjne miasteczko na południowy zachód od Poznania. Dojechać tam jest coraz trudniej. Bo trudno już tak zaplanować trasę, by nie przebiegała drogami dla rowerów. To oczywiście powinno cieszyć, ale oprócz przyjemnych asfaltowych tras, jak ta przed samym Czempiniem, są fatalne leśne ścieżki, które pewnie bywają atrakcyjne, ale nie dla wąskich opon i po kilku tygodniach suszy.
Ale ja nie o tym chciałem, nie o tym... Bo przecież odkrywanie mojego rowerowego orbis exterior – ziemi zewnętrznej, pełnej tajemnic, zaskoczeń, niecierpliwych wyobrażeń o nieznanym – zaczyna się właśnie w Czempiniu. Być może trochę krzywdząc to miasteczko, szybko z niego wyjeżdżam i kieruję się do stolicy powiatu z certyfikatem przyjaznego rowerzystom, czyli miasta z certyfikatem przyjaznego rowerzystom, okolonego ze wszystkich stron gminą z certyfikatem przyjaznej rowerzystom. Dojeżdżam tam, kręcąc czas cały pod wiatr i czas cały mając tę wizję przed sobą, że od Kościana wszystko będzie dobrze. Już na wjeździe do miasta wita mnie najnowsza atrakcja turystyczna – odrestaurowana wieża ciśnień, przerobiona na centrum wspinaczki i obserwatorium astronomiczne. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marek Rokita
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164