okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2017 >> Londyn nad morzem

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wielka Brytania - Brighton i hrabstwo Sussex


Londyn nad morzem

Anita Demianowicz
Miasteczko Arundel – górujący nad nim średniowieczny zamek to najbardziej charakterystyczny budynek w okolicy
Początek roku to często czas wyznaczania sobie nowych wyzwań i składania noworocznych postanowień, których realizacja czasem wychodzi, częściej niestety nie. Jednym z moich zadań na rok 2016 było podszkolenie języka angielskiego, najlepiej gdzieś w miejscu i kraju, w którym będę otoczona przez ludzi posługujących się angielskim na co dzień. Wybór padł na Wielką Brytanię. 
 
Rzut okiem na mapę kraju wystarczył, by sprecyzować plany i wybrać odpowiednie miasto. W grę nie wchodziły duże aglomeracje, więc Londyn odpadł w przedbiegach. Zależało mi na miejscowości mniejszej, spokojniejszej, z dobrymi warunkami do jazdy rowerem i ciekawymi pod względem fotograficznym miejscami. „Londyn nad morzem”, jak nazywa się często Brighton, określany jest też mianem letniej stolicy Anglii. Miasto to wydawało się idealnym wyborem. 
Bristelmestume to dawna wieś rybacka nad kanałem La Manche (przez Anglików nazywanym Kanałem Angielskim) w hrabstwie East Sussex, które z czasem przemieniło się w obecne Brighton. Miasto renomę uzdrowiska morskiego zyskało dopiero za sprawą księcia regenta Jerzego IV (ojca królowej Elżbiety II), któremu klimat Brighton podczas urlopu w tych okolicach tak przypadł do gustu, że postanowił zbudować w mieście swoją rezydencję. Do dziś to popularny kierunek turystyczny Brytyjczyków, którzy u wybrzeży kanału, na kamienistej plaży lub w zakamarkach wąskich uliczek starego miasta szukają oddechu od codzienności i pośpiechu stolicy. W dodatku Brighton to idealna baza wypadowa do okolicznych atrakcji hrabstwa Sussex. 
W Saltdean jest pusto. Dojeżdżam do muru i zatrzymuję się, by zerknąć na to, co znajduje się dalej. Kamieniste wąskie nabrzeże i fale rozbijające się o klify, a kawałek dalej miasteczko Peacehaven. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Anita Demianowicz