okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2017 >> Koniec ze stereotypami

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Śląskie - okolice Rybnika i Raciborza


Koniec ze stereotypami

Szymon Nitka
Szlak rowerowy na tzw. Pojezierzu Palowickim
Jadąc po biegnącym wąską groblą szlaku rowerowym w rezerwacie Łężczok, poczułem przyjemną satysfakcję z weekendu na dwóch kołach. Mimo że przed sobą miałem jeszcze cały dzień jazdy, wiedziałem już, że i tym razem zaspokoję krajoznawczy apetyt. 
 
Przez dwa dni w okolicach Jastrzębia-Zdroju, Żor i Rybnika zobaczyłem tyle, że z nieznanego mi dotychczas Subregionu Zachodniego wywoziłem wspomnienie o ciekawej, przyjaznej rowerzystom okolicy. A przede mną wciąż był jeszcze Racibórz.
A czym jest Subregion Zachodni, gdzie leży? To stowarzyszenie miast, powiatów i gmin południowo-zachodniej części województwa śląskiego, którego nazwa w pełnym brzmieniu to „Związek Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego z siedzibą w Rybniku”. W związku z tym, że nie jest regionem geograficznym, oczywiście nie da się go odnaleźć w regionalizacji według profesora Jerzego Kondrackiego – w niej zajmuje głównie Płaskowyż Rybnicki i Kotlinę Raciborską, w większej części leżąc na Wyżynie Śląskiej. Zadaniem Subregionu Zachodniego jest dbać o interesy zrzeszonych w nim członków, między innymi o przydział funduszy z Unii Europejskiej, rozbudowę infrastruktury regionu, w tym budowę dróg ekspresowych i autostrady A1, ale także o promocję turystyki w tej części Śląskiego.
I właśnie z myślą o walorach turystycznych Subregionu Zachodniego przyjechałem do Jastrzębia-Zdroju z niedalekiego Cieszyna. W tym pięknym mieście uczestniczyłem w odbywających się tam dwa razy do roku spotkaniach blogujących podróżników, przez które przez dwa lata przewinęło się około 120 ciekawych świata osób. W przerwie pomiędzy prezentacjami i spotkaniami z blogerskim światkiem ułożyłem trzydniową trasę. Z Jastrzębia, przez Żory, pod radar na górze Ramża, Czerwionkę-Leszczyny, Rybnik, Kuźnię Raciborską do Raciborza i z powrotem wzdłuż Odry do Jastrzębia. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Szymon Nitka