okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2016 >> 11/2016 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

Izabela Dachtera-Walędziak

Sześć lat temu, w 2010 roku, po raz pierwszy przygotowaliśmy ranking miast przyjaznych rowerzystom. Wówczas skupiliśmy się na 18 miastach wojewódzkich, po czasie słusznie wyciągając wnioski, że koncentrując się na metropoliach, krzywdzimy mniejsze ośrodki, które nierzadko w modelowy wręcz sposób pracują nad poprawą jakości infrastruktury rowerowej, nie bojąc się nowatorskich rozwiązań. W numerze listopadowym publikujemy już czwartą odsłonę raportu. Jeśli nawet nie wszyscy Czytelnicy „Rowertouru” mieszkają w dużych miastach (w zestawieniu skupiliśmy się na miastach powyżej 100 000 mieszkańców) lub rowerzystami miejskimi bywają tylko od czasu do czasu, z pewnością z zainteresowaniem zapoznają się z wynikami naszych dociekań. Gdzie rowerzystom żyje się najlepiej, a gdzie jest jeszcze wiele do zrobienia? Kto awansował, a kto stracił wysoką pozycję w rankingu „Rowertouru” miast przyjaznych rowerzystom, wyraźnie wyhamowując? Rąbka tajemnicy w tym miejscu nie uchylę celowo. Radzę też nie zaczynać od tabel i samego rankingu, będącego podsumowaniem raportu, choć wiem, że takowe kuszą. Warto pozwolić poprowadzić się za rękę Markowi Rokicie – autorowi opracowania, i zacząć od obszernej publicystyki, w której wyjaśnia on, jak powstawał raport, z jakimi problemami borykał się, zbierając dane (odesłanie na czas rzetelnie wypełnionej ankiety to w wielu ośrodkach ciągle zadanie ponad siły), a wreszcie, jak czytać tabele i wyciągać wnioski. Pamiętajcie, że nowo budowanych dróg rowerowych nie musi przybywać, aby rowerzystom żyło się lepiej, a nie każdy chodnik zamieniony na ciąg pieszo-rowerowy to powód do dumy.
Podobnie jak we wcześniejszych edycjach, w tegorocznym raporcie nie znajdziecie prostej odpowiedzi na pytanie, czy gospodarze miast robią wszystko, aby rowerzystom żyło się lepiej, lub czy robią niewiele, niesłusznie inwestując pieniądze gdzie indziej. Mam nadzieję, że czwarty już raport „Rowertouru” będzie ciekawą lekturą nie tylko dla mieszkańców, ale także dla samych urzędników – pozwoli słabszym ośrodkom uczyć się od najlepszych, a te z niższych pozycji zmobilizuje do pracy. Ale czy jest lepiej, jak było – pytacie w e-mailach. Tak, jest lepiej i chyba nikt z nas nie zakładał innego scenariusza. Przy czym rozwój generuje kolejne rowerowe wyzwania, ale tym przyjrzymy się za dwa lata.
 
Zapraszam do lektury

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna