okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2008 >> 10/2008 >> W parku z marzeń awanturnika

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na rozgrzewkę >> Park Mużakowski


W parku z marzeń awanturnika

Marek Rokita
Według Pücklera, dobrze utrzymane drogi są podstawową cechą parku idealnego

Co łączy Machu Picchu, Wawel, Pompeje i Park Mużakowski? Lista Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. I nie ma na niej ani starówki wrocławskiej, ani katedry w Gnieźnie, Biskupina czy Sandomierza. Jest natomiast on – położony po obu stronach Nysy Łużyckiej, największy park w stylu angielskim w naszej części Europy, wybitne dzieło sztuki ogrodowej XIX wieku, o którym w Polsce wciąż mało kto wie.

Ten weekend w prognozach pogody od dwóch tygodni zapowiadał się niesamowicie i choć to także niesamowite, przewidywania synoptyków okazały się absolutnie trafne. Gdy o godzinie dziewiątej rano przez urzędem miasta w Łęknicy składałem wyciągnięty przed chwilą z bagażnika rower, było co prawda jeszcze zimno, ale bezkompromisowy błękit nieba nie pozostawiał wątpliwości – będzie ciepło i słonecznie.
Miasteczko jest bardzo małe, przylepione do granicy z Niemcami i żyjące z naszych zachodnich sąsiadów. Jednak nie z ich zamiłowania do spędzania wolnego czasu na
świeżym powietrzu w najznamienitszym parku Europy Środkowej, ale z bazaru, gdzie można kupić dosłownie wszystko. Ja jednak akurat nie potrzebowałem ani papierosów, ani krasnali ogrodowych, więc poczuwszy się, jakbym cofnął się w głębokie lata 90., czym prędzej pomknąłem do parku. A że w miasteczku wystarczy jeden drogowskaz, by bezbłędnie trafić, szybko znalazłem się w jego polskiej części, leżącej na północ od Łęknicy.
Nie ma najmniejszego sensu opisywać, jaką trasę wybrać, ale jeśli mamy dużo czasu, zdążymy poznać wszystkie parkowe dróżki i ścieżki. Bo choć jest to wielki park, to jednak park tylko, a dla cyklisty obszar kilkuset hektarów to jak Gubałówka dla alpinisty. Nawet rzekome 50 km dróżek i ścieżek, na których rowery są mile widziane, nie powinny nas przerazić, bo naprawdę nie trzeba przejechać ich wszystkich. Nie dla sportu jeździ się bowiem rowerem po parku, gdyż niewielu innych rowerzystów nas wypatrzy.
Park Mużakowski składa się z trzech części. W największej, liczącej ponad 500 ha i położonej na prawym, polskim, brzegu Nysy, poczujemy ogrom założenia pałacowo-parkowego. Najbardziej okazałą budowlą jest ceglany wiadukt. Przejażdżka w urozmaiconym terenie wśród urozmaiconego drzewostanu arboretum i Parku na Tarasach sama w sobie jest niezwykłą atrakcją.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Marek Rokita
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164