okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2016 >> Zamki, zamczyska i szubienica

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pogórze Izerskie


Zamki, zamczyska i szubienica

Mirosław Pieprzycki
Baszta Złotnicka, współczesny wygląd średniowiecznej szubienicy
Korzystając z ciepłego wrześniowego weekendu, wybieramy się na rowerową wycieczkę po polskich Sudetach. Tym razem naszym celem jest północne przedpole Gór Izerskich. Nie jakaś tam ekstremalna jazda specjalnie przygotowanymi rowerowymi single-trackami, lecz niespieszne wycieczki w okolicach Gryfowa Ślaskiego. 
 
Z rodzinnej Zielonej Góry wyjeżdżamy dość wcześnie, więc po drodze możemy śmiało korygować plany. W rejonie Gościszowa odbijamy z naszej pierwotnej trasy i kierujemy się do Lwówka Śląskiego i zamku Grodziec. Oj, warto było. Pięknie utrzymana budowla widoczna jest już z odległości kilku kilometrów. Malowniczo położona na powulkanicznym, bazaltowym wzgórzu, góruje wysoko nad okolicą. Różne były losy tej XII-wiecznej warowni. Za Henryka Brodatego drewniany gród zastąpiono murowanym. W nie najgorszej kondycji dotrwał tak do roku 1900, kiedy to, będąc własnością barona Willibalda von Dirksena, doczekał się gruntownej przebudowy. Niestety, tak jak go pieczołowicie przebudowano i odrestaurowano, tak w 1945 roku spłonął wraz z częścią wyposażenia (znajdowały się w nim przedmioty z wrocławskich muzeów oraz zbiory z berlińskiej Biblioteki Państwowej). Teraz częściowo odbudowany cieszy turystów i filmowców. To tutaj kręcono między innymi sceny do filmów „Przyłbice i kaptury” oraz „Wiedźmin”. Zwiedzamy krużganki, zamkowe wieże, kręte, kamienne korytarze i podziemia z ciekawą ekspozycją (sala tortur). No i oczywiście sam główny budynek z największymi salami: rycerską i książęcą. Po krótkim spacerze wokół zamkowych murów, prosto ze wzgórz Krainy Wygasłych Wulkanów, wyruszamy do miejsca naszego zakwaterowania. To gospodarstwo agroturystyczne o wdzięcznej nazwie Złoty Potok. Jeszcze przed celem podróży mijamy sam Gryfów Śląski. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Mirosław Pieprzycki
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164