okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2016 >> Amazonka cyklowa

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> jak kobiety wsiadły na rowery


Amazonka cyklowa

Magdalena Bialic
Amazonka z ryciny w „Tygodniku Mód i Powieści”, 1902
Gdy wyjedziemy dziś na popularne trasy rowerowe lub rozejrzymy się dookoła, 
widok kobiet jadących na rowerze nikogo nie dziwi i nie szokuje. Czasami pań jeżdżących na bicyklach jest więcej niż mężczyzn, szczególnie w dużych miastach. Ponad sto lat temu sytuacja wyglądała inaczej, a cyklistka była traktowana na równi z aktorką zwaną wówczas pogardliwie komediantką.
 
Ile emocji wzbudzała dziewczyna czy kobieta na żelaznym rumaku w konserwatywnym Krakowie w początkach XX wieku najlepiej oddaje fragment pióra Magdaleny Samozwaniec, która w „Marii i Magdalenie” pisze: „Gdy obie Kossakówny były podlotkami, też otrzymały od ojca rowery. […] Panny na rowerach to był jednak w Krakowie ewenement i shocking. U wylotu Błoń, koło ohydnej zielonej bramy, która tam wówczas stała pod torem kolejowym, dziewczynki, jadąc na rowerach, spotykały zazwyczaj starszego, chudego mężczyznę, który zabiegał im drogę i wygrażał laską. »Bezwstydnice!«– darł się – »Ja wam dam! Przyjdzie na was kara boska, zobaczycie!« – Dziewczynki oczywiście nic sobie z tego nie robiły i nawet starały się na niego najeżdżać. […] Ale nie tylko »straszny dziadunio« prześladował młode rowerzystki. Goniły je chmary młodocianych łobuzów, którzy nagle zatrzymywali im w pędzie tylne koło, co musiało spowodować momentalną katastrofę. Lepiej wychowani wołali za nimi: »Panna! Koło się kręci!« albo: »Panienki! Majtki widać!« – Przez Błonia maszerowały także oddziały żołnierzy, którzy starali się zatrzymać młode rowerzystki, prosząc je o całusa. Toteż gdy się miały zbliżać do tak romantycznie nastrojonych wojaków, mądra Lilka wydawała rozkaz, który brzmiał: »Madzia, wykrzyw się, zrób się szkaradna!« – I tak obie z wykrzywionymi paskudnie buziakami spokojnie przejeżdżały koło owego niebezpieczeństwa”. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Kolekcja prywatna autorki