okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2016 >> Winien: rowerzysta

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rower w mieście >> bezpieczeństwo ruchu drogowego


Winien: rowerzysta

Marek Rokita
Czy rowerzyście łamią przepisy ruchu drogowego?
Nie ma co owijać w bawełnę – rowerzyści również łamią przepisy. Jedne częściej, inne rzadziej. I różne są tego przyczyny, różne też konsekwencje. Czasami wynika to z niewiedzy, czasami z głupoty, czasem dlatego, że inni tak robią, a jeszcze innym razem z trudności pogodzenia się z nieprzyjaznym rowerzystom prawem.
 
Zwykle, pisząc o bezpieczeństwie na drogach, staję w obronie rowerzystów, starając się pokazać, że winą – choć ta leży w różnych miejscach pomiędzy wszystkimi uczestnikami ruchu i jego organizatorami – nie należy obciążać cyklistów, którzy są niechronionymi, a więc startującymi ze słabszych pozycji bohaterami wydarzeń na drogach. Jednak – co oczywiste – my też dokładamy się do obrazu nieprzestrzegania przepisów, lekceważenia zasad bezpieczeństwa, bezmyślności i brawury. Jeśli chodzi o konsekwencje, w zdecydowanej większości wypadków ponoszą je sami rowerzyści. To inaczej niż w wypadku kierowców, którzy w starciu ze słabszym uczestnikiem ruchu zwykle tracą parę złotych na nowy lakier, lecz nie zdrowie czy życie.
Przewiny rowerzystów ułożyłem w kolejności częściowo nieprzypadkowej, choć owa kolejność (od najczęściej popełnianych do popełnianych najrzadziej) oparta jest wyłącznie na obserwacjach. Trudno zresztą oprzeć ją na twardych danych. Przede wszystkim dlatego, że nie ma takich statystyk, a zestawienia przyczyn wypadków i kolizji drogowych nie dają dobrych odpowiedzi. Większość przypadków złamania przepisów nie ma w nich odzwierciedlenia z prostej przyczyny, że nie kończą się żadnym zdarzeniem drogowym, zwłaszcza takim, w którym ktoś ucierpiał, w związku z czym nie są zgłaszane na policję.
1. Niesygnalizowanie manewru skrętu
Jeśli chcesz zobaczyć rowerzystę wskazującego kierunek jazdy, pójdź na egzamin na kartę rowerową. Bez tej umiejętności – przynajmniej teoretycznie – dziecko dokumentu nie dostanie. Dlaczego więc w następnych latach ta cenna umiejętność umyka prawie wszystkim rowerzystom? 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marek Rokita