okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2016 >> Historie wielkie, mniejsze i najmniejsze

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wielkopolska – Sieraków i okolice


Historie wielkie, mniejsze i najmniejsze

Andrzej Lewandowski
Panorama Sierakowa z górującymi wieżami kościelnymi
Każdy, kto spędza czas na rowerze, ma jakieś miejsce na ziemi, gdzie zaczęła się jego pasja. Najczęściej jest to rodzinne miasto, chociaż niekoniecznie. Czasem jest to trasa jakiejś pierwszej większej czy mniejszej wycieczki, czasem okolica, w której spędziło się wakacje – w każdym razie to zawsze zostaje jako coś, do czego się wraca.
 
Cóż, może i nie zawsze, ale w moim wypadku tak. Zwłaszcza, że miałem szczęście rozpocząć swoją rowerową przygodę w krainie dość urokliwej – to okolice Sierakowa, ulubionego letniska mieszkańców Wielkopolski. Lasy, jeziora, drewniane domki – a dla mnie także wspomnienia z dzieciństwa, pierwsze rowerowe wypady, dom dziadków, historie rodzinne i nie tylko – nie każdy ma tak dobrze. Często tu wracam, czasem także rowerem. Wiele budynków, ulic, łąk ma dla mnie swoje osobne historie, których próżno szukać w przewodnikach turystycznych. O historii wielu innych dowiedziałem się stosunkowo niedawno, czytając różne opracowania, dotyczące wydarzeń, mających miejsce w tym zakątku Wielkopolski. I taki to też był wyjazd: trochę podróż sentymentalna, trochę pielgrzymka do miejsc historycznych, a trochę po prostu wycieczka, jak każda inna, bo jak wiadomo, wszyscy lubimy jeździć na rowerze i od tego wszystko się zaczyna.
Wsiadam zatem w szynobus na stacji Poznań Główny i jadę do Wronek, gdyż właśnie to jest obecnie stacja kolejowa położona najbliżej Sierakowa.
 
1994
Po raz ostatni jadę pociągiem do Sierakowa, chociaż jeszcze o tym nie wiem. Dwa wagoniki, spalinówka SM, czyli pociąg „Jaś”. Teigreki i tekatki, zawsze kursujące między Szamotułami a Międzychodem, już zalegają na złomowiskach, gdzie są przerabiane na żyletki – radosna twórczość szalonych lat 90. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sierakow_panorama