okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 9/2016 >> Bez przygotowania niekoniecznie!

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Beskid Makowski: Zachełmna i Końcówka


Bez przygotowania niekoniecznie!

Michał Książkiewicz
Szosy i szlaki turystyczne Beskidu Makowskiego leżą blisko dużych aglomeracji
Wszystkie największe ściany Beskidu Makowskiego opisałem już w ramach 
rowerowej bazy podjazdów. Góry te leżą jednak na tyle blisko dużych aglomeracji, że warto przyjrzeć im się nieco dokładniej.
 
Szosy i szlaki turystyczne Beskidu Makowskiego poznałem dość dobrze głównie z tego powodu, że jest to pierwsze pasmo górskie, na jakie natrafimy, jadąc pociągiem od strony Krakowa. Najdogodniejszą stacją do rozpoczęcia wycieczki jest Kalwaria-Lanckorona, gdzie zatrzymują się pociągi wszystkich kategorii. Zaraz za Kalwarią zaczyna się efektowna sekcja serpentyn kolejowych, którymi pociąg zdobywa przełęcz, położoną między górami: Chełm i Żar. Ja wolę jednak podjeżdżać na własnych kołach.
Kalwaria leży w dolinie Skawinki, mającej źródła przy samej linii grzbietowej Chełmu. Miejscowość jest znana jako Polska Jerozolima, ze względu na położone na stoku górskim sanktuarium pasyjno-maryjne, z bazyliką, klasztorem oraz kalwarią, na którą składają się 42 kaplice i kościoły oraz kilka kilometrów tzw. dróżek, podzielonych tematycznie na dróżki Pana Jezusa i Matki Boskiej. Nazwa Polska Jerozolima wzięła się stąd, że poszczególnym formom rzeźby terenu nadano nazwy biblijne, w większości odpowiadające miejscom w Jerozolimie. Mamy tu Górę Morię, Syjon, Golgotę, Górę Oliwną, Ogrójec, Dolinę Jozafata, Dolinę Gehenny, a także potok Cedron. 
Jeden z trudniejszych podjazdów w okolicy znajdziemy na szosie przez Stronie do Budzowa. Rzut okiem na profil hipsometryczny trasy ujawnia, że mamy tu trzy różne części – łagodna przejażdżka wzdłuż Skawinki, umiarkowanej trudności wjazd na Strońską Górę, no i dość trudna ścianka na przełęcz w grzbiecie Chełmu, na górnym skraju wsi Zachełmna. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Michał Książkiewicz