okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2016 >> O tym pisał Gall Anonim

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wielkopolska – Września i okolice


O tym pisał Gall Anonim

Dagmara Frydrychowicz
Rezerwat Archeologiczny w Gieczu
Dwie archeologiczne perełki w jeden dzień? Dlaczego nie. W końcu jesteśmy w Wielkopolsce, mateczniku pierwszych Piastów. Ale uprzedzam: tym razem nie będą to Biskupin czy Ostrów Lednicki.
 
Swoją podróż rozpoczynam na dworcu we Wrześni, przed laty strategicznym węźle komunikacyjnym na mapie Polski. To tutaj krzyżowały się linie kolejowe zachód – wschód (Poznań – Warszawa i reszta Polski Wschodniej) oraz północ – południe (Gdynia – Katowice). 5 września 1939 roku niemieckie lotnictwo zbombardowało torowiska  oraz dworzec, a ten, przed którym stoję, to efekt powojennej odbudowy. Wsiadam na rower i docieram do ulicy Dzieci Wrzesińskich, gdzie w historycznym budynku dawnej Katolickiej Szkoły Ludowej, wybudowanej w 1790 roku, działa Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich. To właśnie tutaj w 1901 roku uczniowie zastrajkowali, sprzeciwiając się nauce religii w języku niemieckim. W ich ślady poszła młodzież z innych wielkopolskich szkół. Września była wówczas pod zaborem pruskim i nazywała się Wreschen. Ciekawostką jest także fakt, że do czasów zaborów miasto było własnością prywatną, między innymi rodu Porajów: dzisiejszy herb Wrześni – czerwona róża na białym tle – to pamiątka po pierwszych właścicielach. 
Muzeum mieści się tuż przy rynku, który zachował swój pierwotny kształt. Otoczony jest XIX-wiecznymi kamieniczkami, z ratuszem z 1910 roku. W pięciu muzealnych salach można się  zapoznać z archeologią regionu, głównie z okresu mezolitu, neolitu oraz epoki brązu, w tym z zabytkami pochodzącymi z oddalonego o siedem kilometrów grodziska w Grzybowie. Ponieważ do Grzybowa wybieram się już za chwilę, tym uważniej przyglądam się ostatnim artefaktom, aby w grodzisku mieć spójny obraz pradziejów. Kolejne sale to historia samej Wrześni na przełomie XIX i XX wieku, w tym sala lekcyjna z czasów strajku szkolnego. 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Dagmara Frydrychowicz