okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2016 >> Dokąd jeździ polski cykloturysta?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> najpopularniejsze szlaki i kierunki


Dokąd jeździ polski cykloturysta?

Marek Rokita
Na niemieckim szlaku Odra – Nysa Polaków można spotkać równie często jak Niemców
Dzień, w którym poznamy odpowiedź na pytanie, które z polskich szlaków rowerowych są najpopularniejsze, z pewnością trafi do historii rodzimej turystyki. Wciąż bowiem nie ma kompleksowych, skoordynowanych badań na ten temat, brakuje pomiarów ruchu i wszystko, co wiemy, jest jednocześnie wszystkim, co przypuszczamy.
 
Możemy jedynie domniemywać, przy okazji zazdroszcząc Niemcom, którzy regularnie co rok publikują raport na temat turystyki rowerowej w swoim kraju. Dowiemy się z niego na przykład, które szlaki są najbardziej lubiane, najlepiej oceniane, najczęściej przejeżdżane. Badanie to może mieć znaczenie również dla nas. Skoro bowiem z niemieckich doświadczeń wynika, że cykloturyści najchętniej wybierają szlaki łatwe, lecz malownicze, czyli zwykle wzdłuż rzek, jest to także wskazówka dla polskich projektantów. W Polsce badania, jeśli się odbywają, nie są zsynchronizowane. Przeprowadza się je w różnym czasie, z użyciem różnej metodologii. Porównanie ich nie tylko jest niemożliwe, ale też bezzasadne. Zresztą mowa tu o zaledwie kilku takich próbach, a dokładniej… trzech. Niemniej jednak warto się im przyjrzeć z bliska. 
W długi weekend majowy 2007 roku kilku członków stowarzyszenia Zielone Mazowsze przeprowadziło społecznie badanie natężenia ruchu rowerowego na terenie Puszczy Białowieskiej i jej najbliższej okolicy. Wyniki wskazywały na to, że zdecydowanie najpopularniejszą formą aktywności rowerowej jest jazda rekreacyjna. Turystyka długodystansowa nieomal w tych badaniach nie wystąpiła. Jej udział w ogólnym ruchu rowerowym na badanym obszarze oszacowano na zaledwie 8 procent. Ciekawe byłoby porównanie tych wyników ze stanem obecnym. Niestety, na razie badań nie powtórzono. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 

 



Zdjęcie: Marek Rokita