okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2016 >> 7/2016 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Myślę, że nie pomylę się znacząco ani też nie stwierdzę niczego odkrywczego, gdy powiem, że Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo będzie najchętniej odwiedzanym szlakiem tego lata w Polsce. Zresztą nie ma się czemu dziwić. Projekt ze wszech miar pionierski, jak na rodzime warunki, wyjątkowy i przełomowy, plus szum medialny wokół niego tak duży, że nie sposób przejść, a raczej przejechać obok niego obojętnie. Wszak reklama dźwignią popularności. Pięć województw, ponad 2000 kilometrów długości, miejsca obsługi rowerzystów (tzw. MOR-y) jakby rodem wyjęte ze szlaku wzdłuż Dunaju, na odcinku Pasawa – Wiedeń. Szlak można przejechać cały lub we fragmentach, można wracać na kręgosłup i niespiesznie penetrować ości. 
Z niecierpliwością czekaliśmy na pierwsze sakwiarskie relacje, oczywiście te z życia wzięte, bo przed oczami ciągle mieliśmy tylko sielankowe, ale jakże kuszące obrazki rodem z telewizyjnych spotów i folderów reklamowych. Krzysztof Grabowski z przyjaciółmi podniósł rękawicę i w długi weekend majowy ruszył w trasę z Kielc do Przemyśla, szlakiem Green Velo, pokonując jedną piątą rzeczonego kręgosłupa. Z kolei Andrzej Kaleniewicz, pasjonat wszelkich rowerowych wydawnictw, zaczął gromadzić i analizować greenvelowe wydawnictwa, i to zarówno te papierowe, jak i wirtualne. W numerze lipcowym publikujemy oba te materiały, do których lektury gorąco zapraszam, szczególnie wszystkich, którzy planują spędzić urlop w północno-wschodniej Polsce. Co cieszy i zachęca do podróży: panowie – pierwszy ze szlaku, drugi znad lektury – wrócili zadowoleni. Jest gdzie jeździć, ciekawostek turystycznych mnóstwo. Każdy sakwiarz, prowadzony łańcuchem atrakcji i udogodnień dla turystów rowerowych (ów „łańcuch atrakcji” to logotyp szlaku), powinien czuć się usatysfakcjonowany. „Po nas będą miliony” – zatytułował swoją relację Krzysztof i prawdopodobnie nie pomylił się ani o jedno zero. 
Czy Wschodni Szlak Rowerowy to dobry temat na relacje do Nagrody „Rowertouru”? Niby temat mało oryginalny, samograj, ale wszystko zależy od tego, co w nim dostrzeże autor i jak swoją wyprawę opisze i sfotografuje. Nie zmienia to faktu, że w numerze lipcowym po raz pierwszy zachęcamy do udziału w kolejnej edycji konkursu pod hasłem „Czytelnicy do piór”, który organizujemy już po raz siódmy. Ruszajcie zatem na szlaki i drogi, ale pamiętajcie, aby wrażeń nie chować do szuflady. Zasady się nie zmieniają, czekamy na barwne opisy i ciekawe pomysły, zarówno z Polski, jak i ze świata. 
Zapraszam do lektury.

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna


Zdjęcie: Katarzyna Kosicka