okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2016 >> Sakwy czy przyczepka?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowy globtroter >> w co się spakować


Sakwy czy przyczepka?

Marcin Jakub Korzonek
Ile potrzeba sakw na wielodniową wyprawę? Zależy od tego ile mamy bagażu
Sakwy to najważniejszy i najbardziej widoczny – wręcz symboliczny atrybut rowerowego podróżnika. To w nich przewozimy wszystkie nasze bagaże, od nich zależy wygoda jazdy oraz to one zapewniają odpowiednie zabezpieczenie przed warunkami pogodowymi.
 
Zanim przejdę do omówienia sakw, zastanówmy się przez chwilę, czy może jednak przewozić bagaż w plecaku? Nie wymaga on specjalnego mocowania do roweru, a zwykle znajduje się już w posiadaniu większości aktywnych osób, zwalnia więc nas z dodatkowych inwestycji. Faktycznie, takie rozwiązanie doskonale sprawdza się na jednodniowych wycieczkach rowerowych, gdy musimy zabrać ze sobą tylko podstawowy zestaw narzędzi, ciepłą bluzę, coś do picia i jedzenia – maksymalnie kilka kilogramów. Pomysł podróży z wielkim plecakiem, z zapakowanym sprzętem biwakowym, ubraniami i wszystkim, czego potrzebujemy na przykład na dwutygodniową podróż, jest jednak kiepski. Jazda na rowerze z 20-kilogramowym balastem na plecach to katorga. Po pierwsze, duża cześć tego ciężaru będzie dodatkowo obciążać nasze siedzenie – a to jeden z najbardziej newralgicznych punktów naszego ciała, który cierpi dostatecznie i bez balastu dodatkowych kilogramów podczas długiej jazdy na rowerze. Po drugie, środek ciężkości rowerzysty z plecakiem jest położony bardzo wysoko, co sprawia, że trudniej jest utrzymać równowagę podczas jazdy oraz wsiadania i zsiadania z roweru, wymaga to także więcej energii. Po trzecie, w upalne dni całe plecy stają się mokre od potu, a wieczorem grożą nam bóle karku. 
Klasyczny komplet sakw na wielodniową wyprawę składa się z: dwóch bocznych sakw tylnych, dwóch bocznych sakw przednich, torby górnej na bagażnik tylny, sakwy na kierownicę i – ewentualnie – torby-trójkąta na ramę. Czasami – jeśli mamy mało bagażu, możemy spakować się tylko w sakwy tylne. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek